Środki z UE wspomogą sport

Radosław Górecki
opublikowano: 2004-04-06 00:00

Środki, jakie napłyną z UE, mogą przyczynić się do powstania obiektów sportowych.

W Warszawie podczas Międzynarodowych Targów Mody, Sprzętu i Budownictwa Sportowego odbyło się I Ogólnopolskie Forum Budownictwa Sportowego, zorganizowane pod hasłem „Szanse i perspektywy rozwoju budownictwa sportowego w Polsce”.

Pieniądze do wzięcia

Podczas forum przedstawiono przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu program rozwoju bazy sportowej oraz program rozwoju inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu wyczynowego na lata 2003-12.

Program opracowany przez MENiS zakłada wspomaganie finansowe i organizacyjne rozwoju bazy sportowej. Realizacja programu ma potrwać do 2015 r. Środki na remonty i budowę nowych obiektów sportowych mają pochodzić między innymi z funduszy wspólnotowych — z zasobów Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Oczywiście, aby skorzystać ze środków unijnych, wymagany jest wkład własny, a ten ma pochodzić z dopłat do stawek w grach liczbowych oraz ze środków budżetowych w ramach dotacji celowej na inwestycje szkolnictwa wyższego.

Na budowę i rozbudowę obiektów sportowych służących prowadzeniu działalności dydaktycznej na poziomie wyższym w latach 2004-06 planowane są środki w wysokości 187,1 mln euro (wkład wspólnotowy to 140,4 mln euro, a krajowy — 46,7 mln euro).

Program przewiduje także rozwój turystyki i kultury, czyli rozbudowę obiektów, które mają służyć aktywnym formom turystyki. W tej części przewidziano budowę obiektów sportowych i rekreacyjnych. W latach 2004-06 przeznaczone na ten cel zostanie 263 mln euro. Na lokalną infrastrukturę ma zostać przeznaczone 68,3 mln euro.

Są problemy

Programy ogólne oczywiście wspierają rozwój budownictwa sportowego. W skali całej Polski liczby wyglądają zachęcająco. Nie da się jednak ukryć, że poszczególni dyrektorzy szkół czy burmistrzowie miast wciąż borykają się z problemami — po prostu narzekają na brak środków. Andrzej Wit, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie twierdzi, że potrzeby są ogromne. Oczywiście uczelnia korzysta ze środków MENiS czy funduszu Totalizatora Sportowego oraz własnych, ale rektor przyznaje, że to nie starcza.

— Na Zachodzie normalną sprawą jest współpraca z podmiotami prywatnymi, które sponsorują uczelnie. U nas wciąż jest to mało popularne — podkreśla Andrzej Wit.

Uczelnia jednak stara się pozyskiwać środki ze współpracy z podmiotami prywatnymi — dzierżawi i wynajmuje obiekty oraz organizuje imprezy targowe i wystawy.