Wczoraj na porannym wiecu w Stoczni Szczecińskiej Nowa komitet protestacyjny zdecydował, że zaczeka przez tydzień z decyzją o wstrzymaniu produkcji tej firmy. Tymczasem jeszcze w piątek zapowiadał, że podczas poniedziałkowego wiecu podejmie decyzję o jej zablokowaniu — na znak solidarności ze stoczniowcami, którzy nadal nie pracują i nie otrzymują zaległych wynagrodzeń.
— Sytuacja wielu stoczniowców jest bardzo zła. Na razie nic nie wskazuje na to, by miała się ona poprawić. Nie możemy być obojętni i chcemy szukać zatrudnienia dla tych, którzy nie znaleźli pracy w nowej stoczni. Na razie z decyzją zablokowania produkcji wstrzymamy się do następnego poniedziałku. Mamy nadzieję, że ten tydzień dużo zmieni i nie będziemy podejmować tak drastycznych kroków. Pierwszy sygnał już jest. SSN ma otrzymać 440 mln zł kredytu od PKO BP — mówi Janusz Gajek, przewodniczący komitetu protestacyjnego.
— Trwają końcowe prace nad umową kredytową. Wkrótce powinno dojść do jej realizacji — wyjaśnia Leszek Zioło, rzecznik prasowy PKO BP.