Stabilizacja na rynku

Piotr M. Rudnicki
opublikowano: 1999-05-27 00:00

Stabilizacja na rynku

W minionym tygodniu po raz pierwszy od dłuższego czasu ceny benzyn na rynku krajowym pozostały stosunkowo stabilne. Chwilowo ucichły podwyżki u producentów. Jedynie w Rafinerii Gorlice benzyny podrożały o 35-50 zł/t, jednak była to nieco spóźniona reakcja na zmiany cen Petrochemii Płock sprzed dwóch tygodni. Natomiast u wszystkich producentów, z wyjątkiem Rafinerii Gdańskiej, o 30 zł/t spadła cena oleju napędowego. Obniżkę tę zapoczątkowała Petrochemia motywując ją spadkiem cen ropy i paliw w Europie.

SYTUACJA w krajowych rafineriach rzutowała na poziom cen w hurtowniach i na stacjach paliw. Większość baz hurtowych nie zmieniła na razie cen sprzed tygodnia. Jedynie w niewielu obserwowano podwyżki cen benzyn. Natomiast spadek cen oleju napędowego u producentów jeszcze nie w pełni znalazł odzwierciedlenie w sprzedaży hurtowej. Na początku tygodnia tylko część hurtowników zdecydowała się na redukcję cen tego paliwa. Były to głównie bazy niezależne. W sieci hurtowej CPN obniżkę cen oleju napędowego zanotowano jedynie w krakowskim oddziale. Spokojnie minął tydzień również na stacjach paliw. Dystrybutorzy zmieniali ceny jedynie sporadycznie. Na części stacji notowano nieliczne korekty w górę cen benzyny i w dół oleju napędowego. W rezultacie niemal bez zmian pozostały średnie krajowe ceny detaliczne.

TRUDNO przewidywać, za ile będziemy tankować w czerwcu. Jeżeli utrzymałaby się obserwowana od ponad dwóch tygodni tendencja do spadku cen paliw na rynku europejskim, to przy stabilnym kursie dolara amerykańskiego być może moglibyśmy liczyć na redukcję cen w krajowych rafineriach. Kierując się notowaniami europejskimi, powinny one obniżyć nie tylko cenę oleju napędowego, ale także produkowanych benzyn. Od 4 maja, kiedy to zanotowano najwyższe w tym roku ceny paliw w Europie, do 25 maja Eu-95 potaniała o 20 USD/t, a olej napędowy o 22 USD/t. Wyraźnie wzrosła w tym czasie opłacalność importu tych paliw. Jeszcze na początku maja Eu-95 z importu była o około 50 zł/t droższa niż przy zakupach w kraju. Jednak dzięki stopniowej redukcji cen na rynku europejskim, 25 maja benzyna sprowadzana z zagranicy kosztowała o około 83 zł/t mniej niż produkt krajowy. Opłacalność importu oleju napędowego wzrosła w tym czasie o około 92 zł/t.

JEDNAK mimo sprzyjających tendencji na rynkach zagranicznych, cenom paliw w kraju zagraża kolejna podwyżka podatku akcyzowego. Czeka nas ona już 1 czerwca. Akcyza wzrośnie w podobnej skali jak przed trzema miesiącami: w przypadku benzyn o 65-71 zł/t, dla oleju napędowego — 39-42 zł/t. Przypomnijmy, że wtedy wzrost stawek tego podatku zaowocował natychmiastowymi podwyżkami cen w rafineriach. Jednak wówczas nie bez znaczenia pozostawał fakt, że producenci dość długo wstrzymywali się ze zmianą cen w rafineriach. Nie wzrosły one od początku roku, kiedy to po raz pierwszy wzrosła akcyza, aż do końca lutego.