Stabilna praca, ale kokosów brak

opublikowano: 02-10-2019, 22:00

Rodzinni pracodawcy są lojalni i dbają o pracowników. Problemem są jednak niskie płace w takich spółkach i nepotyzm

Instytut Biznesu Rodzinnego (IBR) zapytał Polaków, co sądzą o firmach rodzinnych jako pracodawcach. Okazuje się, że w wielu aspektach takie spółki są dla nich znacznie ciekawszym miejscem pracy niż nierodzinne korporacje. Z drugiej jednak strony istnieją obszary, w których lepiej sprawdzają się podmioty, których nie prowadzi rodzina.

W firmach rodzinnych decyzje podejmowane są szybko, a
pomysły uruchamianie bez konieczności filtrowania przez złożone piony struktury
zarządczej. Do tego w takich spółkach człowieka postrzega się jako indywidualną
jednostkę, a nie tylko jako koszt — mówi Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu
Biznesu Rodzinnego
Wyświetl galerię [1/2]

LUDZIE, A NIE TRYBIKI W MASZYNIE:

W firmach rodzinnych decyzje podejmowane są szybko, a pomysły uruchamianie bez konieczności filtrowania przez złożone piony struktury zarządczej. Do tego w takich spółkach człowieka postrzega się jako indywidualną jednostkę, a nie tylko jako koszt — mówi Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego Wojciech Robakowski

Plusy

Dużym plusem rodzinnych spółek z punktu widzenia pracowników jest płaska struktura organizacyjna, dzięki której pracownicy mają łatwy dostęp do osób podejmujących decyzje. Docenia to 83 proc. badanych. Ponadto aż 66 proc. respondentów uważa, że w biznesach familijnych procesy decyzyjne są szybsze niż w spółkach, które nie należą do rodzin.

— Właściciele często stosują politykę otwartych drzwi, co sprawia, że pracownik każdego szczebla może zgłosić się z innowacyjnym pomysłem. W korporacjach te struktury są bardziej sformalizowane i poukładane, co nie zawsze pozwala na swobodę uruchamiania nowych projektów — tłumaczy Adrianna Lewandowska, prezes IBR.

Dodaje, że między właścicielem firmy rodzinnej a pracownikami istnieje zdecydowanie silniejsza więź niż ma to miejsce w przedsiębiorstwach innego typu.

— Właściciele chcą być informowani o wszystkim, co dzieje się w firmie, brać udział w podejmowaniu każdej, nawet błahej decyzji, do tego interesują się losem pracownika o wiele bardziej niż gdziekolwiek indziej — mówi Adrianna Lewandowska.

Ponadto, zdaniem 48 proc. badanych, w firmach rodzinnych pracodawca jest bardziej lojalny wobec pracowników niż w podmiotach nierodzinnych. W efekcie pracownicy czują większą troskę właścicieli o podwładnych.

— Rodzinni pracodawcy często osobiście znają swoich pracowników i utrzymują z nimi prywatne relacje, niejednokrotnie stosując ludzkie podejście do problemów tych osób w życiu prywatnym i pomagając im się z nimi uporać — tłumaczy Adrianna Lewandowska.

Badani w firmach rodzinnych doceniają też to, że zarządzanie w nich jest oparte na wartościach oraz że firmy rodzinne są społecznie odpowiedzialne i dbają o swoje otoczenie. Ponadto aż 55 proc. badanych uważa, że stabilność zatrudnienia jest wyższa w firmach rodzinnych niż nierodzinnych.

Minusy

Gorzej respondenci postrzegają kwestie finansowe — zaledwie 9 proc. z nich jest przekonanych, że firmy rodzinne oferują wyższe wynagrodzenie niż inne podmioty.

— Tak niskie postrzeganie poziomu wynagrodzeń w firmach rodzinnych może być spowodowane tym, że aż 60 proc. respondentów uważa, że zasady wynagradzania i możliwości planowania ścieżki kariery w firmach rodzinnych nie są tak jasne jak w pozostałych spółkach. Nieznajomość systemów premiowania i naliczania pensji może wpływać na poczucie niesprawiedliwości u pracowników i wrażenie niewłaściwego wynagradzania za pracę — zwraca uwagę Adrianna Lewandowska.

Dodaje, że pracodawcy powinni zadbać o ten obszar, bo mamy rynek pracownika, a wynagrodzenie jest jednym z najistotniejszych czynników, które przekonują kandydatów do podjęcia pracy w danym miejscu. Ponadto, zdaniem 45 proc. badanych, firmy rodzinne nie ułatwiają pracownikom utrzymania właściwych proporcji między życiem prywatnym a pracą, ale w tym aspekcie nie różnią się od spółek, które nie są zarządzane przez rodzinę. Sporym problemem w rodzinnych spółkach jest nepotyzm i faworyzowanie kandydatów będących członkami rodziny. Wskazało na to aż 49 proc. respondentów. Pytane osoby zwróciły uwagę, że w wielu przypadkach członkowie rodzin zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach ich zdaniem nie mają wystarczających umiejętności, a członek rodziny pracujący w takiej spółce nie musi być kompetentny, posiadać branżowego wykształcenia ani nawet dobrze pracować. Ankietowane osoby podkreślały również, że w firmach rodzinnych często występują duże różnice w stawkach płaconych osobom z rodziny — w porównaniu do lepiej wykształconych i efektywniej działających pracowników spoza familii.

Możliwość rozwoju

IBR zapytał także, jakie są najważniejsze czynniki, które wpływają na podjęcie przez kandydatów decyzji o zatrudnieniu u danego pracodawcy, niezależnie od tego, czy jest to firma rodzinna czy nie. Okazuje się, że dla pracowników liczy się przede wszystkim możliwość rozwoju. Ważna jest także atmosfera, elastyczne godziny pracy, work-life balance i łatwy dojazd do pracy.

— Jest to zgodne z trendem slow life, w którym pracownicy, zwłaszcza z pokolenia Y i Z, przykładają coraz większą wagę do zdrowej równowagi w życiu prywatnym, oszczędności czasu i ograniczania stresu. Dbałość o te miękkie aspekty zatrudnienia może dzisiaj stanowić wyróżnik pracodawcy, definiujący jego przewagę konkurencyjną na rynku pracowników — podkreśla Adrianna Lewandowska.

Przy tym 82 proc. badanych stwierdziło, że w czasie poszukiwań pracy nie zwraca uwagi na to, czy firma jest rodzinna czy nie. Jednocześnie prawie jedna trzecia badanych przy tych samych warunkach płacowych wolałaby pracować w firmie rodzinnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu