Stacjonarne telekomy to dinozaury

opublikowano: 07-03-2017, 22:00

Paweł Puchalski z DM BZ WBK rekomenduje sprzedaż akcji Orange i Netii. Obie spółki dużo inwestują, ale to może nie wystarczyć w walce z UPC.

Orange i Netia, staromodne polskie bestie telekomunikacyjne, są ciągle żywe, ale wyraźnie widać ich schyłek — uważa Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK.

Analityk w rekomendacji zatytułowanej „Park Jurajski” zaleca sprzedaż akcji obu spółek. Wycenia Orange na 4,26 zł, a Netię na 4,12 zł, w obu przypadkach około 10 proc. poniżej obecnego kursu. Orange przy okazji publikacji wyników rocznych negatywnie zaskoczyło rynek — zarząd ogłosił wtedy, że nie rekomenduje wypłaty dywidendy, bo dostępne pieniądze lepiej przeznaczyć na inwestycje w sieci światłowodowe FTTH (światłowód do domu). Według Pawła Puchalskiego największy telekom na polskim rynku może powrócić do dzielenia się zyskiem dopiero w 2020 r. W przypadku Netii ekspert zwraca uwagę na krótkoterminowo poprawiające się wyniki, ale długoterminowo niekorzystne, ograniczenia kosztów sprzedaży i przesunięcie w czasie nowych projektów biznesowych, a także na brak odpisów z tytułu utraty wartości aktywów, których — jego zdaniem — w spółce dostarczającej usługi w tylu technologiach, co Netia należałoby oczekiwać. Analityk DM BZ WBK za bardzo duże zagrożenie dla obu spółek uważa ekspansję UPC, które czeka na przejęcie kablowego numeru trzy, czyli Multimediów. Według niego należący do brytyjskiego Liberty Global operator, zwłaszcza w sojuszu z silnym graczem z rynku mobilnego, ma potencjał do odbierania klientów obu telekomom dzięki swoim sieciom światłowodowym.

— Nowy, silny gracz w miastach może zepchnąć w przepaść zasadniczy biznes Orange i Netii — uważa Paweł Puchalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu