Stąd się wzięło "manko" Elektrimu

Katarzyna Latek
opublikowano: 2007-09-06 11:41

Nasz tekst, dotyczący uzasadnienia decyzji sądu w sprawie upadłości Elektrimu wzbudził wiele emocji. Wątpliwości czytelników budziła przede wszystkim kwota majątku spółki.

W artykule opierałam się nie na sprawozdaniach finansowych spółki, lecz wyłącznie na uzasadnieniu sądu. A sąd nie wspomniał w uzasadnieniu ani o należnościach Eletrimu, nie dzielił też majątku spółki na obrotowy i trwały. Posługuje się sformułowaniem "majątek", który szacuje na podstawie wykazów i pisemnego oświadczenia dostarczonych przez sam Elektrim. I kwota ta wynosi 1 885 758 755 zł. W uzasadnieniu pojawia się też inna kwota - zobowiązania Elektrimu, przekraczające kwotę 4 578 689 652 zł.

Nie wiemy, czy sąd bierze pod uwagę należności spółki, ani co konkretnie należy do majątku Elektrimu. Staramy się to ustalić. Przed publikacją tekstu wysłaliśmy w tej sprawie pytania do sędziego-komisarza, nadzorującego postępowanie upadłościowe, ale dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi.