KATOWICE (Reuters) - Prezes Stalexportu liczy, że emisja do 106,01 miliona nowych akcji zakończy się powodzeniem ponieważ wierzyciele, do których emisja jest skierowana złożyli wstępne deklaracje objęcia około 100 milionów akcji. Emisja ta pozwoli spółce dalej istnieć na rynku.
"Nie widzimy zagrożenia dla tej emisji, ponieważ z przeprowadzonych rozmów z wierzycielami mamy wstępne zapewnienia objęcia przez nich około 100 milionów akcji" - powiedział w dziennikarzom Emil Wąsacz w przerwie czwartkowego WZA.
Dodał, że w przypadku niepowodzenia emisji jest duże prawdopodobieństwo iż Stalexport, który handluje wyrobami hutniczymi ogłosi upadłość.
W sierpniu uprawomocnił się układ spółki z wierzycielami - 40 procent z 605 milionów złotych zobowiązań uległo redukcji, 35 procent ma być zamienione na akcje nowej emisji, a reszta spłacona na raty.
Zarząd przewiduje, że wierzyciele obejmą akcje na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku. Planowana cena emisyjna nowych papierów ma wynosić dwa złote za sztukę.
Kapitał Stalexportu dzieli się na 12,8 miliona akcji.
Głównym akcjonariuszem spółki jest EBOiR, który ma około 30 procent akcji oraz PKO BP, z 14-procentowym pakietem.
Po trzech kwartałach skonsolidowana strata spółki wyniosła 197 miliona złotych, a przychody 987,4 miliona złotych.
((Wojciech Żurawski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))