Kurs Stalexportu na ostatnich kilku sesjach odpoczywa po silnych wzrostach, z początków sierpnia. Na razie barierą nie do sforsowania pozostaje poziom 2,80 zł. Do momentu zakończenia transakcji sprzedaży stalowej części przedsiębiorstwa trudno liczyć na to, by kurs mógł pokusić się o zaatakowanie tegorocznych szczytów w okolicach 3,10 zł.
Wyniki grupy, opublikowane przed niemal dwoma tygodniami, nie w pełni zadowoliły inwestorów. Wypracowany w drugim kwartale skonsolidowany zysk netto (8,4 mln zł) to zasługa wyłącznie działki autostradowej, która zarobiła na czysto 16,1 mln zł. Główny podmiot grupy, Stalexport (handlujący wyrobami hutniczymi), poniósł w tym okresie ponad 6,5 mln zł straty. Złożyły się na to nie tylko ciążące od dawna na spółce koszty finansowe netto (m.in. z tytułu spłaty rat układowych), ale również strata na sprzedaży, spowodowana nieproporcjonalnym w stosunku do dynamiki przychodów wzrostem kosztów sprzedaży. Drugi kwartał był też słabszy od pierwszego na poziomie marży brutto na sprzedaży towarów (stanowi ona 80 proc. sprzedaży spółki). Marża obniżyła się z 10,2 do 9,4 proc. Konkurenci (Drozapol, Stalprofil) radzili sobie wyraźnie lepiej.
Koniunktura jednak sprzyja, co jest głównie zasługą wzrostu zamówień sektora budowlanego na materiały zbrojeniowe. Wszystkie spółki z branży sygnalizują zwiększenie popytu, a Stalexport (jego handlowa i produkcyjna część) zwiększył w drugim kwartale przychody aż o 30 proc. W trwającym kwartale pozyskano kilka istotnych kontraktów eksportowych, wartych łącznie 40 mln zł. Jeśli przy tym uda się poprawić rentowność, Stalexport (bez części autostradowej) ze swoją marką, kontrahentami, siecią dystrybucji (trzy biura handlowe i docelowo osiem składów handlowych plus cztery punkty sprzedaży obsługiwane przez spółki zależne), a także pozbawiony długów i zobowiązań pozabilansowych, powinien być wyceniany przynajmniej na poziomie Stalprofilu (a więc blisko 240 mln zł). Chętnych do zakupu za taką cenę na pewno nie zabraknie. Operacja ma się zakończyć w tym roku.
Zbycie części hutniczej firmy to warunek, jaki postawił obecny od czerwca w Stalexporcie włoski inwestor Autostrade. Objął 21,7 proc. akcji spółki, docelowo (do połowy 2007 r.) ma przejąć 50 proc. Włosi wprowadzą swoich przedstawicieli do rady nadzorczej prawdopodobnie już na najbliższym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu, zaplanowanym na 8 września.