Stalexport weźmie jednak Hutę Łabędy
MSP zgadza się na łączenie Elstalu i HŁ
OSTROŻNY OPTYMIZM: Od projektu do realizacji jeszcze daleka droga. Obecna sytuacja jest niekorzystna zarówno dla nas, jak i dla Stal- exportu. Dzięki inwestorowi będziemy mogli wyjść na prostą — uważa Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy. fot. Stanisław Jakubowski
Zarząd Huty Łabędy chce połaczyć HŁ oraz spółkę Elstal-Łabędy, w której udziały ma Stalexport. Taki projekt zaakceptował już resort skarbu. W efekcie giełdowa spółka przejmie kolejną hutę.
Przedstawiony resortowi skarbu program zakłada objęcie przez Stalexport udziałów Elstalu-Łabędy w zamian za zobowiązania tejże spółki, a następnie w dłuższej perspektywie połączenie Huty Łabędy (należącej w 100 proc. do Skarbu Państwa) i Elstalu-Łabędy (58 proc. udziałów ma Stalexport, a reszta należy do HŁ) w jeden podmiot. Takie przekształcenia miałyby poprzedzić proces prywatyzacji HŁ. Ich przeprowadzenie doprowadziłoby do zmniejszenia udziału Skarbu Państwa w hutniczej firmie.
— Jeszcze w tym miesiącu rozpoczną się rozmowy z zarządem Stalexportu na ten temat. Największym wierzycielem Elstalu jest katowicka firma — mówi Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy.
Spółka z minusem
Huta Łabędy w Gliwicach, producent wyrobów długich i płaskich oraz wytwórca stali, znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Przyczyn coraz gorszych wyników ekonomicznych jest wiele, m.in. dekoniunktura na rynkach stalowych i nieprzystosowanie produkcji do potrzeb rynkowych. HŁ produkowała sporo na rzecz górnictwa, lecz w efekcie restrukturyzacji tego sektora spadło zapotrzebowanie na produkty HŁ.
W 1993 r. huta zawiązała ze Stalexportem spółkę Elstal-Łabędy, która podjęła się budowy i eksploatacji elektrycznej stalowni (uruchomiona została dwa lata później kosztem 155 mln zł).
Problem w tym, że spółka — zamiast przynosić zyski — generuje coraz większe straty, które w ubiegłym roku wyniosły 53 mln zł. W fatalnej sytuacji jest też Stalexport, który gdyby nie sprzedaż akcji Polkomtela, wykazałby za 1999 rok stratę sięgającą 148,6 mln zł.
Ratować nie tylko hutę
Przygotowany projekt ma pomóc zarówno Stalexportowi (który udzielał m.in. poręczeń kredytowych Elstalowi-Łabędy), jak i Hucie Łabędy. W pierwszym etapie Stalexport może za długi zwiększyć swój udział w Elstalu-Łabędy do 90 proc., a następnie wejść kapitałowo do Huty Łabędy i objąć pakiet kontrolny. Według resortu skarbu, giełdowa spółka może przejąć kontrolę nad HŁ na przełomie 2000 i 2001 roku.
— Obecnie trwa wycena huty. Spodziewam się, że do przekształceń dojdzie w drugim kwartale 2001 roku — dodaje Wilhelm Kirsz.


