Stalowe inwestycje zostały na papierze

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2000-12-08 00:00

Stalowe inwestycje zostały na papierze

Dziś przedstawiciele branży i resortu gospodarki zakończą pierwszy etap dyskusji, czy i jak skonsolidować HK z Hutą Sendzimira. Jeśli dojdzie do fuzji, jedna z hut powinna ograniczyć inwestycyjne zapędy.

Wczoraj KERM miał wydać zgodę na budżetowe gwarancje na kredyty dla Huty Katowice. Firma potrzebuje poręczenia pożyczki na bieżącą działalność na kwotę 150 mln zł miesięcznie. Pieniądze może wyłożyć Bank Gospodarstwa Krajowego, a środkami ma zarządzać Agencja Restrukturyzacji Przemysłu. Zarząd HK chciał stworzenia odrębnej agencji restrukturyzacji hutnictwa. Projekt okazał się jednak zbyt drogi i czasochłonny. Decyzji ministrów na razie jednak nie ma, bo resort gospodarki — choć już zaakceptował pomysł — woli najpierw zakończyć pierwszy etap negocjacji z branżą o konsolidacji. Czy ministerstwo i szefowie hut opracują już dziś model fuzji — jest raczej wątpliwe. Jedno jest pewne - konsolidacja zweryfikuje i tak od dawna nierealne inwestycyjne zamierzenia.

Na razie tego nie planuje HK, ale z czasem może się to okazać nieuniknione. Firma nadal zamierza, podobnie jak HTS, inwestować w produkcję blach. Mimo obiecujących prognoz zapotrzebowania na tego typu produkty (4,6 mln ton w 2005 roku) może okazać się, że dla polskich blach zabraknie miejsca na rynku.

Przedstawiciele rządu nie ukrywają zresztą, że wesprą konsolidację, ale liczą na oddolną inicjatywę. Programy stworzyły więc zarówno HK, jak i HTS. Jedno jest pewne — w blachy, na szeroką skalę, inwestować będą albo jedni, albo drudzy, ale z pewnością nie obie firmy, które znajdą w przyszłości w jednej grupie.

To jednak nie koniec powodów, dla których może okazać się, że inwestycyjne plany stalowych firm nadal — jak od lat — pozostaną na papierze. Jeśli zgodę na inwestycje dostanie Voest Alpine Stahl, dość szybko może wyeliminować naszych graczy.