Stalprodukt nie obawia się Unii

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1998-11-13 00:00

Stalprodukt nie obawia się Unii

Zakład Przetwórstwa Hutniczego Stalprodukt z Bochni jest największym krajowym producentem wyrobów stalowych wysokoprzetworzonych. Na giełdzie akcje spółki notowane są na rynku podstawowym od sierpnia 1997 roku. W obrocie giełdowym znajduje się 6,725 tys. akcji.

SPÓŁKA zajmuje się przede wszystkim produkcją blach elektrotechnicznych, kształtowników zimnogiętych oraz energochłonnych barier drogowych.

W OKRESIE styczeń-wrzesień największe dochody spółka czerpała z produkcji kształtowników (64,5 proc.) i produkcji blach trafo (19,8 proc.). Stalprodukt sprzedaje duży procent swoich wyrobów za granicę. Przychody z eksportu stanowią ponad 30 proc. wpływów, jakie osiąga spółka. Jej wyroby trafiają głównie do krajów Unii Europejskiej i Japonii.

TA DYWERSYFIKACJA rynków oraz rozliczanie kontraktów w niemieckich markach umożliwiły spółce — zdaniem Piotra Janeczka, prezesa zarządu — osiągniecie sporych korzyści finansowych w ostatnim okresie, co wiązało się ze wzrostem wartości marki. Zrównoważone zostały one jednak przez koszty obsługi zaciągniętego wcześniej długoterminowego kredytu inwestycyjnego denominowanego w markach.

UDZIAŁ wyrobów spółki w krajowym rynku jest bardzo znaczący. W przypadku blach transformatorowych sięga 90 proc., blach elektrotechnicznych 60-70 proc. , zaś w produkcji kształtowników szacowany jest na 65 proc.

SPÓŁKA w coraz większym stopniu uniezależnia się od dostaw stali z Huty T. Sendzimira. Chce w ten sposób zwiększyć liczbę dostawców, co będzie miało szczególne znaczenie po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

WYSOKA wydajność produkcji, stosowanie nowoczesnych technologii oraz rozwiązane sprawy restrukturyzacyjne, jak twierdzi Piotr Janeczek, pozwalają spółce bez obaw włączyć się w europejski przemysł stalowy. Dzięki niskim kosztom produkcji spółka jest w stanie konkurować pod względem cenowym z największymi potentatami, zachowując przy tym wysoką jakość wyrobów.

STRATEGIA rozwoju spółki zakłada w najbliższym czasie budowę ocynkowni, która będzie wspólną inwestycją z Zakładem Górniczo-Hutniczym Bolesław. Koszt inwestycji oceniany jest obecnie na poziomie 16 mln zł. Pozwoli to w znaczący sposób rozszerzyć asortyment produkcji. Celem długofalowym spółki jest rozbudowa sieci sprzedaży, gdyż jak uważa prezes spółki, właśnie na tym polu rozegra się walka z zachodnią konkurencją.

DUŻE nadzieje Stalprodukt wiąże z ewentualnym wejściem inwestora strategicznego do huty T. Sendzimira, która jest równocześnie największym udziałowcem spółki (ponad 32 proc. kapitału akcyjnego). Być może będzie nim austriacka firma Voest Alpine, która zainteresowana jest nabyciem 51 proc. udziałów w sendzimirskiej stalowni. W ten sposób pośrednio Austriacy staliby się udziałowcami w Stalprodukcie.

PROGNOZY zarządu na rok 1998 zakładają przychody ze sprzedaży wysokości 456,7 mln zł. Zysk netto powinien osiągnąć poziom 18,5 mln zł. W porównaniu z rokiem 1997 oznacza to 19-proc. wzrost dla sprzedaży i ponad 32-proc. wzrost zysku netto. Po dziewięciu miesiącach sprzedaż osiągnęła wielkość 337 mln zł. W tym czasie wynik finansowy netto zamknął się kwotą 13,6 mln zł. Pomimo sezonowości sprzedaży i słabszego czwartego kwartału zarząd nie przewiduje korekty prognoz. Wskaźniki rynkowe spółki kształtują się obecnie na zadowalającym poziomie. Wskaźnik EPS wynosi 2,57, C/Z 4,6 a C/WK 0,69. Na koniec roku, przy cenie 12 zł za akcję, EPS powinien wynieść 2,75, zaś C/Z oscylował będzie w granicach 4,3.