Stalprofil, spółka handlująca wyrobami hutniczymi, zakłada na 2003 rok utrzymanie zysku netto co najmniej na poziomie z ubiegłego roku - powiedział w czwartek prezes spółki Jerzy Bernhard.
- Nasz tegoroczny plan zawiera kilka wariantów, w zależności m.in. od sytuacji na rynku i poziomu kursów walut. Ale spodziewamy się, że na pewno nie będzie gorzej niż w ubiegłym roku - powiedział prezes. Zaznaczył, że prognoza utrzymania zysku co najmniej na poziomie z 2002 roku to ostrożne szacunki, wliczające ewentualne ryzyko i negatywne zjawiska rynkowe. Korzystna sytuacja rynkowa powinna więc spowodować zwiększenie zysku.
Prezes nie podał ubiegłorocznych wyników, ponieważ nie zostały jeszcze oficjalnie opublikowane. Potwierdził, że zysk netto spółki w 2002 roku był wyraźnie wyższy niż w roku 2001, kiedy wyniósł blisko 4,1 mln zł przy 344,7 mln zł przychodów.
Prezes Bernhard powiedział, że mimo prowadzonych wcześniej rozmów firma nie spodziewa się w tym roku pozyskania inwestora finansowego. Swoją przyszłość widzi raczej we współpracy ze sprywatyzowanym koncernem Polskie Huty Stali. Prywatyzacja PHS nastąpić ma w tym roku.
- Na całym świecie jest naturalne, że główni dealerzy handlowi są związani kapitałowo z producentami. Obecnie PHS ma niecałe 32 proc. w spółce. Nasza przyszłość w dużej części zależy więc od tego, jaka będzie sytuacja po prywatyzacji PHS. Poddajemy pod rozwagę propozycję, aby na bazie Stalprofilu tworzyć sieć sprzedaży PHS - powiedział prezes.
Prawie 32 proc. akcji Stalprofilu należy do PHS, 17,9 proc. udziałów ma związek zawodowy pracowników HK, 7,5 proc. "Solidarność", a ponad 43 proc. należy do pozostałych, drobnych akcjonariuszy.
Spółka specjalizuje się w handlu wyrobami hutniczymi i świadczy usługi finansowe na styku hutnictwa, górnictwa i branży budowlanej.
DA, PAP