— Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, czyli będziemy rośli tak dynamicznie jak dotychczas, to debiut na dużej giełdzie weźmiemy pod uwagę — mówi Maciej Stanusch, prezes i założyciel firmy.
Sebastian Kulczyk - zobacz profil
Na razie wyniki finansowe spółki oferującej tzw. chattertboty, czyli wirtualnych doradców na stronach internetowych, na to nie powalają. Choć przychody lidera w Polsce w tym roku urosną o ponad 50 proc., to wyniosą zaledwie około 1,1 mln zł. To tyle, ile spółka uzyskała z emisji akcji przed debiutem na NewConnect, i blisko trzy razy mniej niż zarządzany przez Sebastiana Kulczyka fundusz zainwestował w Stanuscha. Po debiucie Pehenomind Ventures będzie kontrolował nieco ponad 50 proc. akcji spółki i miał 2-letni lock-up na sprzedaż akcji.
Trwają też prace nad angielską i rosyjską wersją wirtualnych doradców. Stanusch szykuje się do wdrożenia doradcy w amerykańskiej firmie technologicznej, otwierającej serwis obsługi klienta w kilku europejskich krajach, w tym w Wielkiej Brytanii.
Więcej w poniedziałkowym Pulsie Biznesu.