Stanversity: fachowcy od przemysłu 4.0

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2021-05-10 20:00

Pandemia otworzyła drzwi branży ed-tech. Menedżer, który studia executive zamiast w USA odbył online, rusza we Wrocławiu z projektem, jakiego jeszcze w Polsce nie było.

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Z którą państwową uczelnią współpracuje Stanversity
  • Jaki jest kierunek pierwszego kursu programu executive, jakie będą kolejne
  • Jakie sławy będą wykładowcami podczas pierwszego kursu

Narzekamy na naukę online naszych dzieci, ale okazuje się, że zmiany, które pandemia wprowadziła w edukacji, mogą być korzystne. Na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu ruszają studia executive — po raz pierwszy na państwowej uczelni odbędą się zajęcia dla menedżerów prowadzone po angielsku przez międzynarodową kadrę profesorów i praktyków. Organizuje je Stanversity, najnowsze dziecko Tomasza Szpikowskiego, prezesa Bergman Engineering, firmy rekrutującej inżynierów na zlecenie.

— Dostałem się do programu Stanford Education na zajęcia z przywództwa i innowacji. Przyszła pandemia i zamiast trzech miesięcy na kampusie w Stanfordzie miałem zajęcia zdalne, co było nowością w 70-letniej historii programu. Pomyślałem: skoro uczymy się zdalnie, to dlaczego nie mamy w Polsce żadnego programu executive, i postanowiłem go uruchomić — mówi Tomasz Szpikowski.

Same sławy
Same sławy
Joachim Hensch, były dyrektor zarządzający Hugo Bossa, podczas kursu przedstawi case study, jak przekształcił turecką fabrykę w Izmirze, zatrudniającą 4 tys. osób, w pełni zdigitalizowany zakład. Profesor Hwang Jung Seok, ekspert Banku Światowego i szef kampusu Industry 4.0 w Seulu, opowie, jakie zmiany czekają firmy produkcyjne w wyniku światowej rewolucji. Wśród wykładowców są także m.in. Sebastian Vieregga z Google’a czy Alejandro Germán Frank, partner badawczy w MIT Industrial Performance Center, którego badania poświęcone są interfejsowi między operacjami a zarządzaniem technologią w kontekście transformacji cyfrowej - opowiada Tomasz Szpikowski, założyciel Stanversity.
Marek Wiśniewski

Profesor z MIT, praktyk z Hugo Bossa

Skontaktował się z macierzystą uczelnią, Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu, której rektor był otwarty na współpracę.

— Dołączył do mnie Maciej Wilczyński, który przez pięć lat pracował w McKinseyu. Założyliśmy Stanversity. Skompletowaliśmy 12-osobową drużynę profesorów i praktyków z obu Ameryk, Europy, Azji i Afryki, w tym przedstawicieli MIT, czyli najlepszej uczelni technicznej na świecie, Seul National University, największej uczelni w Korei Południowej z największym kampusem Industry 4.0, a także praktyków z Google’a, Daimlera, Hugo Bossa czy VW — mówi Tomasz Szpikowski.

Dwusemestrowe zajęcia startują w maju, a Stanversity ma już 20 chętnych — z Polski, Litwy i Estonii — na 25 miejsc.

Przemysł 4.0 pomógł firmom wygrać w pandemii

Tematem pierwszego kursu jest Przemysł 4.0, o którym wiele się mówiło, ale dopiero koronawirus udowodnił, że zautomatyzowana produkcja to konieczność, tymczasem inżynierów brak. Z badań Stanversity wynika, że tylko 39 proc. firm w Polsce ma odpowiednie zasoby ludzkie i umiejętności, by przejść transformację cyfrową.

— W Polsce brakuje ponad 70 tys. inżynierów — mówi Tomasz Szpikowski.

96 proc. przedsiębiorstw badanych przez McKinseya przyznaje, że to dzięki strategii cyfrowej poradziły sobie z problemami, które spowodowała pandemia. 96 proc. firm, które wdrożyły Przemysł 4.0, zareagowało na kryzys, a 68 proc. zadeklarowało, że wdrożenie nowych technologii jest dla nich priorytetem. 70 proc. firm stwierdziło, że Przemysł 4.0 jest dla nich ważniejszy niż przed marcem 2020 r. Produkcja przemysłowa w Polsce w II kw. wzrośnie przynajmniejo 11 proc. — wynika z badań ManpowerGroup, oferującej innowacyjne rozwiązania dla rynku pracy. Według badań firmy Antal, specjalizującej się w rekrutacji specjalistów i doradztwie HR, już pod koniec 2020 r. 44 proc. pracodawców z sektora produkcyjnego deklarowało, że będzie zatrudniać na stanowiska specjalistyczne i menedżerskie.

Więcej kursów w całej Europie

Stanversity ma więcej pomysłów.

Wkrótce wystartuje trzymiesięczny kurs z cyberbezpieczeństwa, a we wrześniu kolejny — Leadership & Innovation. Docelowo chcemy sprzedawać programy w całej Europie. Dla Polski to szansa na transformację systemu edukacji i awansu naszych uczelni w światowych rankingach — mówi Tomasz Szpikowski.

Jego zdaniem edukacja nieodwracalnie przeszła na zdalne nauczanie. Podaje przykłady start-upów działających w branży ed-tech. Scott Galloway, profesor uniwersytetu w Nowym Jorku, zebrał 30 mln USD w ramach rundy serii A firmy Section4, platformy do podnoszenia kwalifikacji biznesowych, która oferuje 2-3-tygodniowe kursy prowadzone przez znanych profesorów z najlepszych uczelni. Ponieważ odbywają się online, kosztują 10-krotnie mniej niż tradycyjne. Francuski start-up OpenClassrooms zebrał 80 mln USD na platformę edukacyjną, która daje do wyboru 54 programy. Na rynek edukacyjny wszedł też Google, który oferuje kursy dla informatyków — wykształcenie jest niepotrzebne, można uczyć się w dowolnym tempie, a 82 proc. absolwentów twierdzi, że certyfikat ukończenia kursu pozytywnie wpłynął na ich karierę w ciągu pół roku.

— Daimler ogłosił, że szuka 1 tys. informatyków, VW wyda na inwestycje w przyszłe technologie 73 mld EUR. Obie firmy współpracują z takimi gigantami jak Microsoft i Google przy szkoleniu informatyków. To już nie są czasy pięcioletnich studiów, dziś liczą się umiejętności — twierdzi Tomasz Szpikowski.