Staropolski bliższy ocalenia

Agnieszka Berger
27-06-2008, 00:00

Invest Bank stanął do przetargu na bank-bankruta. Wierzyciele trzymają kciuki, bo to szansa na odzyskanie milionów.

Invest Bank złożył ofertę na bankruta

Invest Bank stanął do przetargu na bank-bankruta. Wierzyciele trzymają kciuki, bo to szansa na odzyskanie milionów.

Jest co najmniej jedna oferta na upadły Bank Staropolski. Swój start w przetargu potwierdził Invest Bank kontrolowany przez Zygmunta Solorza-Żaka.

„Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami (…) Invest Bank podjął decyzję o przystąpieniu do przetargu (…) na nabycie przedsiębiorstwa bankowego. Oferta została złożona zgodnie z warunkami ogłoszonego przetargu oraz obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa” — odpowiedział bank Solorza na pytania „Pulsu Biznesu”.

Czy kupi bankruta, okaże się wkrótce. Do sądu prowadzącego sprawę Staropolskiego muszą trafić oświadczenia wierzycieli o ich zgodzie na redukcję długu.

„Warunki przetargu wskazują, że proces składania przez wierzycieli Banku Staropolskiego w upadłości oświadczeń o częściowej redukcji swoich wierzytelności trwa do dnia podpisania umowy. Invest Bank jako oferent i potencjalny nabywca oczekuje, że w toku dalszych negocjacji z pokrzywdzonymi zostanie osiągnięty satysfakcjonujący poziom redukcji, pozwalający na podpisanie umowy sprzedaży przedsiębiorstwa bankowego” — pisze Invest Bank.

Co to oznacza? Być może bank Zygmunta Solorza-Żaka spodziewa się, że poszkodowani, którzy stracili swoje oszczędności w chwili bankructwa Staropolskiego, jeszcze mocniej zacisną pasa. Według informacji, które uzyskaliśmy od Jana Kaneckiego, syndyka upadłego banku, zanim doszło do przetargu, Invest Bank nakłonił wierzycieli do zredukowania roszczeń o 31 mln zł, czyli około 20 proc. Zdaniem Jacka Pisarskiego, szefa stowarzyszenia zrzeszającego poszkodowanych, to ogromny sukces, którego nie można zaprzepaścić.

— Członkowie stowarzyszenia liczą, że dzięki temu Invest Bank przystąpi do przetargu, kupi Bank Staropolski i spłaci jego długi. Jeśli po raz kolejny zostaną na lodzie, rozczarowanie tysięcy ludzi będzie ogromne — mówi Jacek Pisarski.

Zdaje sobie z tego sprawę Zygmunt Solorz-Żak, który w przetargu może odzyskać spory pakiet akcji Invest Banku należący do Staropolskiego i… dobre imię. Wielu poszkodowanych w aferze sprzed kilku lat właśnie jemu przypisywało winę za bankructwo banku założonego w latach 90. przez Piotra Bykowskiego. Pytanie, ile Solorz-Żak jest gotów za to zapłacić?

Według naszych ustaleń, w posiadaniu banku jest pakiet około 1 mln akcji Invest Banku. Opierając się na wycenie papierów przygotowanej przez sam bank Solorza-Żaka na potrzeby uchwalonego 12 czerwca podwyższenia kapitału, wartość tego pakietu można szacować na blisko 85 mln zł. Staropolski ma jeszcze nieruchomości, które — według niepotwierdzonych danych — w 2005 r. mogły być warte blisko 20 mln zł. Jeśli tak, to — biorąc pod uwagę dynamikę cen z ostatnich lat — ich obecna wartość może być dwukrotnie wyższa. A to z kolei oznacza, że wartość aktywów Staropolskiego może być zbliżona do kwoty długów, jaką po redukcji Invest Bank będzie musiał zapłacić wierzycielom.

125

mln zł Do takiej kwoty zgodzili się zredukować swoje oczekiwania najwięksi wierzyciele Staropolskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Staropolski bliższy ocalenia