Start bez danin dla osób bez pracy i kapitału

opublikowano: 15-01-2014, 00:00

Pół roku bez ZUS, dwa lata bez podatków, a potem ulgi — takiego startu w biznes chce poseł Adam Szejnfeld.

Wakacje ubezpieczeniowe i kredyt podatkowy — takie przywileje przewiduje „Pakiet startowy”, czyli zbiór przepisów, które mają ułatwić absolwentom szkół, osobom bezrobotnym oraz w wieku powyżej 50 lat podjęcie działalności gospodarczej na własny rachunek i utrzymanie na rynku. Przygotował je Adam Szejnfeld, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Związanych z Ograniczaniem Biurokracji. Na pakiet składa się obszerna ustawa zmieniająca ustawy o podatkach dochodowych oraz ubezpieczeniach społecznych i zdrowotnych. Projekt nowelizacji zostanie skierowany do laski marszałkowskiej w przyszłym tygodniu — powiedział „PB” poseł.

— Inicjatywa ma pomóc tym, którzy chcieliby i mogli rozpocząć działalność, ale obawiają się związanych z tym barier i obciążeń — podkreślił Rafał Grupiński, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO podczas prezentacji pakietu dziennikarzom. Adam Szejnfeld wyjaśnił, że absolwentom i bezrobotnym przede wszystkim brakuje kapitału na start w życie zawodowe, natomiast osoby dojrzałe, nawet jeśli dysponują pieniędzmi, potrzebują impulsu do podjęcia własnej działalności. Dlatego projektowane zmiany zakładają, że zyski osiągane w jej początkowej fazie powinny być reinwestowane, a nie odprowadzane do kasy państwowej.

— Pierwsze pół roku to najtrudniejszy okres — podkreślił poseł. Proponuje całkowite zwolnienie w tym czasie ze składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla małych przedsiębiorców. Potem przez 24 miesiące byłyby one niewielkie, bo ustalane od niskiej podstawy, stanowiącej 20 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. W br. płaca ta wynosi 1680 zł. To oznacza, że dopiero po 30 miesiącach od startu prowadzący działalność zacząłby opłacać normalne składki wymagane od przedsiębiorców. Równolegle beneficjent ulgowego pakietu korzystałby z kredytu podatkowego.

— To nie nowy pomysł, ale dotychczasowe zasady kredytu zostaną zderegulowane, bo stawiają tak trudne warunki do spełnienia, że z przywileju nikt nie korzysta — powiedział Adam Szejnfeld.

Przypomniał, że kredyt obecnie nie przysługuje od razu, lecz po roku prowadzenia działalności, wymaga osiągania określonych przychodów i zatrudnienia co najmniej 5 osób. „Pakiet startowy” zapowiada, że z kredytu podatkowego będzie można korzystać od zarejestrowania działalności, przez pierwsze dwa lata. Potem byłby spłacany przez 5 lat w wysokości jednej piątej jego wartości rocznie. W ten sposób w ósmym roku działania na rynku firma zostałaby objęta normalnym, powszechnym systemem opodatkowania. Adam Szejnfeld przewiduje, że dzięki nowym rozwiązaniom przybędzie rocznie kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane