Start-up przywraca korporacji wigor

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2017-04-05 22:00
zaktualizowano: 2017-04-05 19:26

Skąd czerpać innowacje, gdy skostniałe struktury i nadmiar procedur, regulacji, formalności nie sprzyja świeżym pomysłom, myśleniu „out of the box”, łamaniu konwencji?

Nadzieją dla korporacji jest współpraca ze start-upami. Zderzenie dwóch różnych kultur organizacyjnych i odrębnych perspektyw wiąże się z wieloma wyzwaniami, ale także szansami i korzyściami, zresztą dla obu stron. Nic dziwnego, że aż 68 ze stu największych przedsiębiorstw z listy Forbes 500 współpracuje ze start-upami przez inkubatory, akceleratory lub bezpośrednio w nie inwestując.

— Radykalna zmiana kultury korporacyjnej zajmuje kilka lat, więc nie można oczekiwać, że polskie korporacje staną się natychmiast europejskimi liderami innowacyjności. To długofalowy proces — twierdzi Jerzy Kalinowski, partner, szef grupy doradczej w sektorze nowych technologii, telekomunikacji i mediów w KPMG w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej. Start-upowcy działający w sektorze B2B (dla klientów biznesowych) powinni szukać inwestorów wśród spółek, dla których ich produkt może być atrakcyjny.

15 proc. Za taki odsetek inwestycji w start-upy odpowiadały w 2016 r. tzw. korporacyjne fundusze inwestycyjne — wynika z ostatniego międzynarodowego badania KPMG dotyczącego funduszy venture capital.