Start-upy mogą poprawić płynność

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-08-27 22:00

Idea Money proponuje faktoring firmom od pierwszego dnia działalności. Kontrahent nie dowie się o przeniesieniu własności.

Idea Money to faktoringowa spółka z grupy Idea Banku, która działa na rynku już trzy lata. Finansuje najmniejszych przedsiębiorców, a od kilku tygodni może także zaoferować faktoring firmom od pierwszego dnia działalności. — Wcześniej też obsługiwaliśmy przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, ale wymagaliśmy stażu co najmniej 12 miesięcy, albo 6 miesięcy, jeżeli były klientami Idea Banku bądź Tax Care. Do tego takie start-upy musiały spełnić wiele warunków dokumentowych i dotyczących zabezpieczeń — mówi Ewa Kraińska, menedżer działu strategii i rozwoju produktów w Idea Money.

Od pierwszego dnia

W ramach Idei Płynności takich wymagań nie ma. Przy tym produkt nie jest skierowany tylko do start-upów. Najmłodsze firmy mogą jednak liczyć na niższy limit faktoringowy, do 50 tys. zł, podczas kiedy pozostali przedsiębiorcy dostaną limity rzędu od 5 tys. do 200 tys. zł. Nie są to jedyne wyróżniki nowego produktu.

— Ponieważ drobnych przedsiębiorców do faktoringu zniechęca często świadomość, że kontrahent zostanie poinformowany o cesji wierzytelności, a zatem i udziale trzeciego podmiotu w całej procedurze, zdecydowaliśmy się na cesję cichą, co oznacza, że nasz klient nie musi informować swojego kontrahenta o tym, że faktura zmieniła właściciela. W związku z zakupem faktury nie wymagamy też zmiany rachunku, na który trafią pieniądze po zapłacie zobowiązania przez kontrahenta — to nadal może być rachunek naszego klienta — tłumaczy Ewa Kraińska. Przy tym maksymalny termin zapłaty, jaki umożliwia Idea Płynności, to 90 dni dla start-upów i 120 dni dla pozostałych firm.

— Jeżeli w tym czasie płatności nie ma, dajemy dodatkowe dwa miesiące klientowi na jej zorganizowanie, bez dodatkowych kosztów. Wobec tego firma może obracać gotówką aż 180 dni, a start-up — maksymalnie 150 dni — zauważa Ewa Kraińska. Informuje, że w przeciwieństwie do standardowych umów faktoringu w ramach Idei Płynności faktor od razu wpłaca klientowi 100 proc. wartości faktury. Tylko w przypadku start-upów ta zaliczka sięgnie maksymalnie 80 proc.

Kredyt w postaci faktoringu

Trzeba też pamiętać, że Idea Płynności będzie zawsze faktoringiem niepełnym. W związku z tym, kiedy płatności nie będzie można odzyskać od kontrahenta, Idea Money zwróci się z regresem do swojego klienta.

— Przez to tym bardziej nasz produkt przypomina kredyt. To klient pożycza pieniądze, i to on musi je zwrócić. Ma na to maksymalnie 150 albo 180 dni. Jedynym wyróżnikiem w stosunku do kredytu jest fakt, że łatwiej takie finansowanie pozyskać, również początkującym firmom, i w większej kwocie, a także to, że podstawą jego zaistnienia jest przeniesienie własności zobowiązania — tłumaczy Ewa Kraińska.

Zapewnia ona, że koszty takiego finansowania nie różnią się od innych ofert na rynku. Różnica polega jedynie na tym, że znane są z góry i mają uproszczoną postać.

— Nie dzielimy kosztów na drobne opłaty i prowizje — tłumaczy Ewa Kraińska. W przypadku mikrofirm, adresatów Idei Płynności, koszt wynosi 0,4 proc. od kwoty udzielonego limitu miesięcznie, plus 2 proc. od kwoty każdej faktury. Zatem przy limicie rzędu 100 tys. zł miesięczny koszt wyniesie 400 zł. Do tego np. przy każdej fakturze rzędu 20 tys. zł trzeba będzie zapłacić dodatkowe 400 zł. Koszt faktoringu dla większych firm w ramach innych produktów w Idea Money to 6 proc. od udzielonego limitu rocznie. W ciągu czterech pierwszych tygodni funkcjonowania Idei Płynności ponad 500 firm złożyło wniosek o takie finansowanie. Zostało ono uruchomione w przypadku ok. 150 firm.