Start-upy myślą, więc rosną

opublikowano: 08-09-2016, 22:00

Młode firmy stawiają na rozwój kadr i innowacyjne rozwiązania. Ale wciąż są zachowawcze w sięganiu po finansowanie z zewnątrz

Polskie start-upy zwiększają zatrudnienie. Działalność opierają na własnych pieniądzach, a sukcesu upatrują w tworzeniu nowatorskich rozwiązań i patentów — wynika z badania „Polskie Startupy 2016” przeprowadzonego przez Startup Poland we współpracy z Politechniką Warszawską. Według raportu dla przeciętnego polskiego start-upu pracuje obecnie 6-8 osób, a aż 83 proc. młodych firm zwiększyło tę liczbę w ostatnim półroczu (przeważnie o 1-3 osoby). Najwięcej nowych pracowników zatrudniają dojrzałe start-upy, które są w fazie ekspansji.

Mimo rozwoju młodzi przedsiębiorcy są wciąż bardzo zachowawczy, jeśli chodzi o finansowanie działalności — połowa start-upów w naszym kraju korzysta wyłącznie z własnych pieniędzy. Te z firm, które wybierają kapitał ze źródeł zewnętrznych, najczęściej sięgają po dotacje z UE (24 proc.), fundusze Venture Capital (22 proc.) oraz pieniądze inwestowane przez aniołów biznesu (17 proc.).

— Z jednej strony finansowanie się z własnych funduszy wydaje się mądrym rozwiązaniem: to brak kredytu, zobowiązań i inwestora domagającego się połowy udziałów w przedsięwzięciu. Takie podejście do prowadzenia biznesu jest jednak bardzo zachowawcze. Warto zadać sobie pytanie: czy i na jak długo fundusze własne zapewnią wystarczający wzrost — mówi Sławosz Sawicki, dyrektor ds. koordynacji projektów strategicznych w Citi Handlowym.

Brak pewności siebie

Polskim start-upom brakuje pewności siebie w kontekście eksportu — zalewie co druga firma sprzedaje swoje usługi za granicą. Ci, którzy zdecydowali się na ten krok, uzyskują ponad połowę przychodów właśnie spoza Polski. Co ciekawe, aż 60 proc. eksporterów prowadzi tego typu działalność od momentu swojego powstania. Rodzime firmy najczęściej oferują swoje usługi w krajach Unii Europejskiej (54 proc.), w tym w Wielkiej Brytanii (14 proc.) i w Niemczech (9 proc.).

Drugim w kolejności wyborem są Stany Zjednoczone, na terenie których sprzedaje 25 proc. ankietowanych start-upów. — Na świecie żyje 7 mld ludzi, więc ograniczenie się do małego 40-milionowego rynku to utracona szansa na zdobycie tysięcy klientów, którzy czekają na całym świecie. Nasz kraj ma szansę wyrobić sobie markę równie mocną jak Skandynawia. Polskim start- -upom brakuje pewności siebie i aktywnego wyjścia do klientów — mówi Grzegorz Pietruszyński, współzałożyciel Growbots.

Patent na produkt

Prawie 80 proc. start-upowców uważa, że ich produkt jest całkowitą nowością na rynku. Aż trzech na czterech pytanych prowadzi działalność badawczo-rozwojową. Wart odnotowania jest wysoki odsetek deklaracji działalności patentowej — aż 14 proc. badanych start-upów, czyli co siódmy, ma patent lub jest w toku procedury patentowej w kraju (co trzeci patentujący) lub za granicą (dwie trzecie patentujących). Tymczasem wśród wszystkich polskich przedsiębiorców patentami pochwalić może się jedynie około promila z nich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu