Start-upy rewolucjonizują sektor medyczny

opublikowano: 18-11-2016, 09:15

Od pomysłu do pieniędzy – w przypadku nowych firm nie jest to łatwa droga. Tym bardziej, jeśli działają w sektorze ochrony zdrowia.

W ciągu minionego stulecia średnia długość życia człowieka wydłużyła się o ok. 30 lat. Zawdzięczamy to m.in. innowacjom medycznym i farmaceutycznym. 

- Poprawiły one nie tylko stan naszego zdrowia, zmieniły też system opieki zdrowotnej – od medycyny interwencyjnej doszliśmy do medycyny prewencyjnej – zaznaczyła Ewa Borek z Fundacji My pacjenci podczas konferencji „Galien Summit 2016”, organizowanej przez dwutygodnik „Puls Medycyny”.

Przytoczony przez ekspertkę przykład: jeszcze w latach 70-tych operacje związane z chorobami wrzodowymi żołądka stanowiły jeden z kanonów w podręcznikach chirurgii. Wprowadzenie leków, które teraz w wielu przypadkach są dostępne bez recepty, sprawiło, że liczba takich zabiegów znacząco spadła. Dziś wykonuje się ich stosunkowo niewiele. 

Rynek w nowej odsłonie

W ostatnich latach zmienił się również model innowacyjności w sektorze zdrowia. Obok zaawansowanych i kapitałochłonnych projektów badawczych, wyłonił się nowy rynek, w którym do głosu dochodzą nowoczesne systemy informatyczne i teleinformatyczne.

- Bardzo dynamicznie rozwija się telemedycyna. Prowadzone są też prace nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji – dodała Ewa Borek. 

Jej zdaniem, pacjenci doceniają dziś zwłaszcza rozwiązania, które zwiększają dostęp do informacji, doświadczeń innych i specjalistycznej wiedzy. Powstaje coraz więcej aplikacji internetowych lub mobilnych, umożliwiających np. szybkie zlokalizowanie lekarza konkretnej specjalności, sprawdzenie, kiedy będzie można umówić wizytę, porównanie kosztów leczenia w poszczególnych klinikach czy ustalenie, w której aptece można kupić trudnodostępny lek. A wszystko to z poziomu własnego komputera lub smartfona. Cenione przez pacjentów są również systemy rekomendacyjne i telekonsultacje medyczne. Ludzie coraz chętniej sięgają też po elektroniczne urządzenia pomagające im kontrolować stan własnego zdrowia (wearables). 

- Niestety rzadko ich powstawanie inicjowane jest przez publiczny sektor opieki medycznej, są przejawem innych inicjatyw, m.in. biznesowych – wyjaśniła Ewa Borek.

Z inwestorem na pokładzie 

Za sprawą rynkowych przemian sektor medyczny mocno otworzył się na technologiczne i internetowe projekty startupowe. Koncepty te, by zostać wprowadzone na rynek, potrzebują jednak finansowania. Jak je pozyskać? 

Poza finansowaniem własnym czy dotacjami unijnymi, których na rynku jest obecnie dość dużo, można sięgnąć po wsparcie inwestorów, zarówno aniołów biznesu, jak i funduszy venture capital. Skorzystanie z takiej formuły ma dodatkową zaletę: młodzi przedsiębiorcy otrzymają również wiedzę biznesową i kontakty. 

-  Zanim zapukasz do drzwi funduszy venture capital, dobrze sprawdź, jak one działają. Aby do nich dotrzeć, wykorzystaj np. swoje wcześniejsze relacje – podpowiadał podczas „Galien Summit 2016” Jerzy Kalinowski z KPMG, partner i szef zespołu doradzającego w zakresie strategii i operacji w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.  

Jak wyjaśnił, współpraca z funduszem venture capital pozwala na wdrożenie strukturalnego zarządzania spółką i uporządkowanie strategii działania. Powinna też gwarantować wsparcie w marketingu i sprzedaży oraz pomoc przy rozwiązywaniu problemów biznesowych. Pamiętać jednak trzeba,  że nadrzędnym celem funduszu będzie późniejsza odsprzedaż udziałów w spółce i uzyskanie satysfakcjonującego zwrotu z inwestycji.

Jerzy Kalinowski poinformował też o „KPMG Startup Academy”, czyli serii warsztatów skierowanych do środowiska startupowego, prowadzonych w Campus Warsaw. Najbliższe spotkanie odbędzie się 21 listopada i będzie dotyczyć możliwości pozyskania dotacji i ulg podatkowych na rozwój start-upu.

Wielki sukces na rynku

A z punktu widzenia inwestora: jak wyłowić z morza młodych firm te, które warto wspierać? 

- Osoby, które przychodzą do mnie jako anioła biznesu, bywają związane ze światem naukowym, ale są to też ludzie spoza tego środowiska, młodzi, z kreatywnymi pomysłami i różnym doświadczeniem biznesowym – wyjaśnił Maciej Maniecki, przedsiębiorca i inwestor, współzałożyciel 16 start-upów. 

Jak zaznaczył, to właśnie projekty osób posiadających doświadczenie biznesowe są przez inwestorów odbierane jako najmniej ryzykowne. Liczy się też sam pomysł na biznes, który, aby z sukcesem zaistnieć na rynku, musi być przełomowy, ale też możliwy do skomercjalizowania. I zaangażowany zespół, który za nim stoi i w przyszłości będzie rozwijać biznes. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Start-upy rewolucjonizują sektor medyczny