Starych aut będzie przybywać

opublikowano: 14-10-2019, 22:00

Kupujemy coraz starsze samochody i szybko się to nie zmieni. Skromny budżet wcale nie jest jedynym powodem

Tylko w 2018 r. zarejestrowaliśmy w Polsce milion używanych aut osobowych sprowadzonych z zagranicy. 54 proc. z nich miało więcej niż 10 lat. Tymczasem jeszcze dekadę temu udział aut w tym przedziale wiekowym wynosił jedynie 43 proc. Co powoduje, że mimo coraz lepszej sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych i rosnącej konsumpcji rośnie liczba najstarszych samochodów? Zjawisko to zbadał portal Otomoto.pl wspólnie z Kantarem. Wnioski są niepokojące — będzie gorzej.

Polacy szukają na rynku wtórnym najtańszych samochodów. Bardzo rzadko sprawdzają ich historię i stan. Są przekonani, że i tak wszyscy oszukują, a to nakręca spiralę – rośnie średni wiek aut i pogarsza się bezpieczeństwo na drogach.
Wyświetl galerię [1/2]

Szrot Europy:

Polacy szukają na rynku wtórnym najtańszych samochodów. Bardzo rzadko sprawdzają ich historię i stan. Są przekonani, że i tak wszyscy oszukują, a to nakręca spiralę – rośnie średni wiek aut i pogarsza się bezpieczeństwo na drogach. Fot. Barłomiej Kudowicz/FORUM

— Ponad połowa naszych samochodów ma 11 lat lub więcej, a nawet 65 proc. jest w złym stanie technicznym. Jeżeli nie podejmiemy odpowiednich i zdecydowanych działań, Polska będzie coraz większym rynkiem zbytu dla coraz starszych samochodów z zachodniej części Europy — mówi Jakub Wojtakajtis, dyrektor ds. strategii Otomoto.

Spirala staroci

Z raportu przygotowanego przez Otomoto i Kantar wynika, że obok niższej siły nabywczej Polaków w porównaniu z mieszkańcami innych państw europejskich istotnym czynnikiem kształtującym rynek używanych aut w Polsce jest opisane przez Georga A. Akerlofa, noblistę w dziedzinie ekonomii, zjawisko tzw. asymetrii informacji. W ogromnym uproszczeniu sprzedający wie o sprzedawanym samochodzie dużo więcej niż kupujący. W rezultacie nabywcy trudno jest odróżnić samochód lepszy od gorszego, który ma ukryte wady.

Zakłada więc, że wszystkie oferowane auta są jednakowo złe i po prostu szuka najtańszego, co z kolei wpływa na obniżenie średniej oczekiwanej ceny na całym rynku używanych aut. Jednocześnie posiadacze używanych samochodów w dobrym stanie powstrzymują się od ich sprzedaży w obawie, że nie otrzymają godziwej zapłaty. W efekcie jakość całej oferty na rynku wtórnym się obniża i nakręca się spirala, która generuje zarówno podaż, jak i popyt na import starych aut z wysokimi przebiegami, ale w niskiej cenie. Skutki już widać na polskich drogach.

Średnia wieku dla naszego niespełna 18-milionowego parku aut osobowych to niemal 15 lat. Przeciętna dla UE to 10,5 roku, a w krajach, z których najczęściej sprowadzamy używane pojazdy (Niemcy, Francja, Belgia), maksymalnie 10 lat.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Z wiekiem wiąże się stan techniczny. Już w 2017 r. Najwyższa Izba Kontroli (NIK), powołując się na raport DEKRA, wskazywała, że 30-45 proc. pojazdów w wieku 11-13 lat ma usterki w najistotniejszych elementach odpowiadających za bezpieczeństwo. W tym samym dokumencie NIK zaznaczyła, że w 2015 r. policja zatrzymała 425 tys. dowodów rejestracyjnych aut, które zagrażały bezpieczeństwu.

Co istotne, aż 12 proc. zatrzymanych dowodów właściciele nie odebrali. To pogłębia przekonanie Polaków, że sprzedawcy wykorzystują niewiedzę kupujących, by zawyżyć cenę samochodu. Uważa tak 56 proc. przebadanych przez Otomoto. Aż czterech na pięciu (79 proc.) jest zdania, że świadome nieinformowanie o wadach auta jest powszechną praktyką rynkową.

Obowiązkowy VIN

— Analizując sytuację na rynku wtórnym i opinie konsumentów, dochodzimy do wniosku, że rynek ten nie nadąża za oczekiwaniami dzisiejszego konsumenta lub wręcz jest w trendzie odwrotnym. O ile konsumenci mają dostęp do niezwykle zaawansowanych narzędzi online, umożliwiających szukanie ofert samochodów używanych, o tyle późniejsza interakcja z ogłoszeniodawcą jest mało współczesna i zazwyczaj frustrująca — mówi Michal Roszkowski z Kantara Polska.

Polski rynek motoryzacyjny jest szósty pod względem wielkości w Europie, a zarazem najbardziej zacofany pod względem parku maszyn. Jest też niezwykle chłonny i ma gigantyczny potencjał. Pierwszym ważnym krokiem w kierunku poprawy jego transparentności powinno być upowszechnienie wiedzy o możliwościach weryfikowania historii pojazdu dzięki wykorzystaniu numeru VIN. Aż trzy czwarte uczestników badania było zdania, że wprowadzenie numeru VIN oraz tablic rejestracyjnych jako stałego elementu ogłoszenia podniosłoby jego atrakcyjność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy