Statystyczna reforma

Adam Sofuł
opublikowano: 04-08-2006, 00:00

Mamy już winnego słabych wyników tegorocznych matur i zostanie on przykładnie ukarany. Winnym są licea profilowane, w których wyniki egzaminów maturalnych znacznie zaniżyły średnią. Dlatego Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada, że w ciągu trzech lat zlikwiduje licea profilowane. Nabór do nich zostanie wstrzymany już w przyszłym roku. Resort edukacji, uzasadniając swoje zamiary, powołuje się na raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że w liceach profilowanych i szkołach zawodowych jest stosunkowo niski poziom. Aby dojść do takich konkluzji, nie trze- ba było miesięcy wytężonej pracy kontrolerów izby i taka ocena nie powinna być dla urzędników resortu edukacji zaskoczeniem.

Te szkoły już z założenia nie miały jednak rywalizować z ogólniakami — jeśli chodzi o wyniki matur. Ich zadaniem było stworzenie szansy dalszej edukacji, ale też przygotowanie do zawodu. W tej drugiej sprawie jednak resort milczy, a może warto byłoby przeprowadzić badania ukazujące, jak radzą sobie absolwenci liceów profilowanych na rynku pracy. Dopiero w zestawieniu z takimi danymi wyniki matur (przyznajmy, nie najlepsze) dawałyby rzeczywisty obraz przydatności tych szkół. Takich badań jednak nie ma i jest to szerszy problem całego polskiego systemu oświaty.

System edukacji i rynek pracy to wciąż dwa odrębne światy. Nie widać starań, by złożyć w całość elementy tej układanki. Nadal z jednej strony mamy rzesze bezrobotnych absolwentów, z drugiej — pracodawców szukających miesiącami fachowców. Likwidacja liceów profilowanych tej sytuacji nie zmieni, podobnie jak maturalna amnestia czy inne pomysły ministra Giertycha. Gdy licea profilowane za trzy lata znikną, minister Giertych będzie się mógł pochwalić znacznie lepszymi wynikami maturalnymi. Nie oznacza to jednak, że opuszczająca mury szkolne młodzież zyska większe szanse na studia czy na pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu