W epoce globalizacji pokój na świecie opiera się nie na sile wojskowego odstraszania, lecz na gotowości do współpracy i zdolności do przekraczania politycznych podziałów - mówił Steinmeier w czasie debaty parlamentarnej na temat tarczy, zorganizowanej na wniosek partii opozycyjnych FDP i Lewicy.
"Niemiecka polityka zagraniczna dąży do jedności Europy, partnerstwa transatlantyckiego oraz strategicznego partnerstwa z Rosją. Nowa zimna wojna, nawet jeśli ogranicza się tylko do słów, szkodzi interesom bezpieczeństwa naszego kraju" - mówił szef niemieckiej dyplomacji.
Steinmeier zaapelował do Ameryki, by wzięła pod uwagę "wysokie koszty", związane z realizacją wbrew woli innych państw projektu tarczy - "niebezpieczeństwo rozbicia NATO i Europy oraz wywołania w Rosji dawnych odruchów". Wezwał równocześnie Rosję, by poważnie potraktowała propozycje rozmów z Europą i Ameryką w sprawie polityki obronnej.
Steinmeier wyraził nadzieję, że obecny spór o tarczę może stać się początkiem prac nad powstaniem "obszaru wspólnego bezpieczeństwa od Vancouveru do Władywostoku", jeżeli nie będzie traktowany w sposób wyizolowany, lecz zostanie włączony w transatlantycko-rosyjski dialog.
"Możliwą odpowiedzią, powtarzam jedną z możliwych odpowiedzi (na spór), mogłoby być zastanowienie się, czy możliwy i pożądany jest wspólny system obrony antyrakietowej, a co najmniej podjęcie wspólnych wysiłków wspólnie z Rosją" - powiedział szef niemieckiej dyplomacji.
Amerykańska tarcza antyrakietowa, której elementy planowane są w Polsce i Czechach, ma w opinii Waszyngtonu chronić USA i ich europejskich sojuszników przed ewentualnym atakiem tzw. nieprzewidywalnych państw, jak Korea Północna i Iran.