Stewiarnia celuje w pierwszy milion

Magdalena Mastykarz
opublikowano: 2014-02-07 00:00

Słodycze bez cukru — to pomysł na biznes Beaty Straszewskiej. Na razie sprowadzane z zagranicy, w przyszłości — może własna marka.

Polscy przedsiębiorcy prześcigają się w pomysłach, jak wykorzystać trend na bycie „fit”. Beata Straszewska, założycielka Stewiarni, od kilku miesięcy sprowadza do kraju produkty słodzone stewią.

ZDROWA ŻYWNOŚĆ: Beata Straszewska, założycielka Stewiarni, nie miała doświadczenia w handlu, ale chciała mieć własną firmę. Pomysł na biznes przyszedł jej do głowy, gdy szukała wiedzy na temat produktów bezpiecznych dla alergików. [FOT. WM]
ZDROWA ŻYWNOŚĆ: Beata Straszewska, założycielka Stewiarni, nie miała doświadczenia w handlu, ale chciała mieć własną firmę. Pomysł na biznes przyszedł jej do głowy, gdy szukała wiedzy na temat produktów bezpiecznych dla alergików. [FOT. WM]
None
None

Firma powstała w lipcu 2013 r., a na dobre ze sprzedażą ruszyła w październiku. Pomysłodawczyni przekonała do zawarcia spółki koleżankę, która wniosła doświadczenie menedżerskie oraz kapitał, znalazły i przekonały do współpracy firmę wytwarzającą produkty słodzone stewią, następnie podpisały z nią umowę na wyłączność. Na celowniku Beaty Straszewskiej i jej wspólniczki była belgijska firma Cavalier produkująca słodycze bez cukru. Początkowo chciały sprowadzać produkty tej firmy i sprzedawać je w sklepie internetowym.

Po podliczeniu jednak okazało się, że to nie wystarczy, żeby działalność przynosiła zyski. W związku z tym panie rozszerzyły pole działania i poza sprzedażą internetową dostarczają słodycze do sklepów ze zdrową żywnością. Z czasem w ich ofercie pojawiły się również produkty austriackiej firmy Natusweet. Od tego czasu właścicielki zainwestowały w działalność 150 tys. zł — głównie w zakup produktów za granicą, ale też w promocję i koszty osobowe— potrzebni są handlowiec oraz osoba odpowiedzialna za realizację zamówień.

Po niespełna pół roku od powstania Stewiarnia ma 50 produktów w ofercie, które sprzedają się w ponad 60 sklepach ze zdrową żywnością, a także w e-sklepie Stewiarni. Ubiegły rok udało się zamknąć ze sprzedażą nieco ponad 100 tys. zł netto, przy czym de facto dotyczy to listopada i grudnia. W 2014 r. właścicielki zamierzają rozwijać sprzedaż internetową, a także szerzej promować ofertę firmy, biorąc udział w targach ze zdrową żywnością — w planie jest udział w minimum ośmiu takich imprezach.

Już wiadomo, że najbliższy rok pochłonie kolejne 150 tys. zł kosztów, ale planowany obrót na 2014 r. to 1 mln zł netto. Docelowo Beata Straszewska i jej wspólniczka chcą być ekspertami w obszarze produktów słodzonych stewią. Nie wykluczają też stworzenia w przyszłości produktu pod własną marką — być może z wykorzystaniem unijnego dofinansowania.

Właścicielki Stewiarni w możliwie największą liczbę działań chcą angażować firmy zewnętrzne, w swoich rękach pozostawiając elementy strategiczne: kontakty z ważnymi klientami czy też planowanie rozwoju firmy. I tak outsourcing miałby dotyczyć m.in. handlu, wsparcia logistycznego, promocji w internecie czy prowadzenia e-sklepu internetowego.