73-letni profesor Uniwersytetu Columbia twierdzi, że ostatecznym efektem proponowanych przez Trumpa zmian m.in. dotyczących wymiany handlowej z Chinami będzie ostra wojna handlowa, a największą jej ofiarą będą właśnie Stany Zjednoczone.

Nałożenie nowych taryf celnych na produkty sprowadzane z Chin, okazać się może tragicznym błędem - uważa ekonomista.
Twierdzi, że doprowadzi do wojny handlowej, znaczącego pogorszenia standardów życia milionów Amerykanów i głębokiej zapaści na rynku pracy.
Wielu amerykańskich pracowników uzależnionych jest od tanich chińskich towarów. To oni w pierwszej kolejności poniosą konsekwencje wprowadzenia ceł importowych i będą musieli mierzyć się z gwałtownym spadkiem standardu życia i stratą setek tysięcy miejsc pracy. Należy też liczyć się z odwetem ze strony Chin. Państwo Środka będzie miało prawo do kontrreakcji i to w ramach obowiązujących reguł w Światowej Organizacji Handlu. To wywoła prawdziwą wojnę handlową. Jej wpływ na rynek pracy netto będzie negatywny. Uważam, że Stany Zjednoczone będą wielkim jej przegranym – ocenia Stiglitz.
Przyznając Trumpowi tzw. „pałę” Stiglitz uzasadnił swoją ocenę tym, że republikański kandydat tak naprawdę, mimo prowadzonych biznesów „… niewiele rozumie z ekonomii”. Dodał, że Trump zdaje się w ogóle nie pojmować zasad dwustronności w stosunkach np. handlowych tzw. bilateralizmu.
