Ekonomiści, wśród których jest Stiglitz, wezwali we wtorek państwa, aby dokonały zmian w systemach podatkowych w kierunku uniemożliwienia spółkom międzynarodowym, jak Apple czy Google, wykorzystywania luk w prawie do zmniejszania płaconych podatków.
- Spółki międzynarodowe działają, a w związku z tym powinny być opodatkowane, jak pojedynczej i jednolite firmy. Nadszedł czas, aby polityczni liderzy byli stanowczy – powiedział Stiglitz.
Wiele dużych firm „przenosi” zyski i przychody do krajów jak Irlandia, czy Luksemburg, gdzie obowiązują niższe podatki.
Stiglitz uważa, że stworzenie nowego światowego systemu podatkowego jest realne, ale wszystkie kraje muszą współpracować w uzgodnieniu reguł i likwidacji luk prawnych. Wraz z grupą ekonomistów podkreślił w oświadczeniu, że „ograniczenie konkurencji podatkowej pozwoli zapobiec wyścigu w dół”. Jako pierwsze powinny działać państwa rozwinięte, uzgadniając, być może pod auspicjami OECD, minimalną stawkę opodatkowania firm.
- Nie powinniśmy pozwolić spółkom po prostu szukać najlepszej okazji i całkowicie uniknąć płacenia podatków. Nadszedł czas, aby zrealizować ten pomysł – powiedział Stiglitz.
Wraz z innymi ekonomistami proponuje on, aby spółka płaciły na podstawie sprzedaży krajowej. Na przykład Apple, które 35 proc. przychodów generuje w USA, powinno płacić podatek od tej części przychodów w tym kraju. Spółki powinny także przypisywać odpowiednią część dochodu pochodzącego z własności intelektualnej w kraju, gdzie ona powstała. Stiglitz i jego koledzy proponują również stworzenie międzyrządowej instytucji podatkowej w ramach ONZ, która walczyłaby ze szkodliwymi praktykami podatkowymi.
