Stocznia Gdynia poczeka na pieniądze

KAP
opublikowano: 26-06-2007, 00:00

Do 5 lipca odroczono walne, które ma zdecydować o dokapitalizowaniu spółki przez państwo 515 mln zł.

Do 5 lipca odroczono walne, które ma zdecydować o dokapitalizowaniu spółki przez państwo 515 mln zł.

Stocznia Gdynia potrzebuje pół miliarda złotych na spłatę długów wobec ZUS, fiskusa i rządowych agencji. Pieniądze będą pochodzić z dokapitalizowania przez skarb. Zgodę na podwyższenie kapitału miało wyrazić wczoraj walne, ale decyzję przełożyło na 5 lipca.

Na podwyższenie stoczniowego kapitału walne zgodziło się już rok temu. Zanim jednak przyjęto uchwałę, akcjonariusze zbierali się pięć razy. Mimo zgody stocznia nie dostała jednak ani grosza. Tym razem ma być inaczej.

— Mamy informację, że skarb jest gotowy do dokapitalizowania, potrzebuje jednak jeszcze zgody rządu — mówi Dariusz Adamski, szef stoczniowej Solidarności i członek rady nadzorczej stoczni.

Zgoda rządu i walnego jest ważna, bo bez wsparcia publicznego do stoczni nie chcą wejść inwestorzy. Bez prywatyzacji zaś Bruksela nie zaakceptuje udzielonej stoczni pomocy. Konsekwencją tego byłaby upadłość spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu