Kilkanaście milionów dolarów straty na sprzedaży zanotuje w tym roku Stocznia Gdynia SA - poinformował w czwartek prezes spółki Janusz Szlanta. Po raz pierwszy od sześciu lat stocznia zakończy rok na minusie.
Prezes stoczni nie chciał podać dokładnie, jakiej wielkości będzie wynik finansowy spółki.
- Ten rok zamkniemy stratą, chociaż jej poziom jest w tej chwili trudny do oszacowania, zależy bowiem od wielu czynników, na przykład od tego, jaki będzie na koniec roku kurs dolara w stosunku do złotego. Strata na sprzedaży wyniesie kilkanaście milionów dolarów - powiedział dziennikarzom Szlanta.
Ostatni raz Stocznia Gdynia zanotowała stratę w 1996 roku. Ubiegły rok zamknęła zyskiem netto na poziomie 4 mln zł.
Obroty spółki za 2002 rok ukształtują się na poziomie 500 mln dolarów, w ubiegłym roku były o 50 mln dolarów wyższe. Stocznia przekazała armatorom w tym roku 15 statków, a do końca grudnia odda jeszcze jeden.
Szlanta spodziewa się, że przyszły rok będzie dla stoczni dużo lepszy niż obecny.
- Nie mamy w planie budowy żadnych prototypów, a nasz portfel zamówień wynosi ponad 1,5 miliarda dolarów i obejmuje budowę 37 statków do końca 2004 roku - powiedział prezes gdyńskiej spółki.
DA, PAP