SZCZECIN. W najbliższy poniedziałek rozstrzygną się losy Stoczni Szczecińskiej. W tym dniu dojdzie do kolejnego spotkania przedstawicieli stoczni z bankowcami na temat uruchomienia kredytu konsorcjalnego wysokości około 252 mln zł.
Krzysztof Piotrowski, prezes Stoczni Szczecińskiej Porta Holding, ujawnił, że jeśli rozmowy te zakończą się fiaskiem lub będą się przeciągać, przymusowe urlopy stoczniowców mogą być przedłużone o kolejne tygodnie, a sytuacja firmy znacznie się pogorszy. Od poniedziałku na dwutygodniowych przymusowych urlopach przebywa około 5,5 tys. pracowników stoczni oraz blisko 500 osób zatrudnionych w spółkach okrętowych: ASS, Porta Styl, Porta Elektra, Porta Complex i Porta Technik.
— Nie potrafię teraz powiedzieć, jakie podejmiemy dalsze kroki w przypadku nieprzyznania kredytów — mówi Krzysztof Piotrowski.
Kwota, jakiej SSPH potrzebuje na kontynuowanie działalności produkcyjnej i na zakończenie procesu restrukturyzacji, przekracza 450 mln zł. Część tych środków powinna pochodzić z kredytów (około 250 mln zł), pozostałe ze sprzedaży niepotrzebnego majątku a także od inwestorów zewnętrznych, zainteresowanych wykupem papierów wartościowych, emitowanych przez spółkę (za blisko 80 mln zł).
2001 rok Stocznia Szczecińska Porta Holding zakończyła 8,6 mln zł zysku netto, natomiast Stocznia Szczecińska poniosła stratę wysokości 97,9 mln zł.