Stocznia Ustka: wniosek o upadłość

Zbigniew Marecki
05-10-2001, 00:00

Stocznia Ustka: wniosek o upadłość

Witold Nykiel, prezes spółki Stocznia Ustka, złożył wniosek o ogłoszenie upadłości firmy. Wkrótce rozpatrzy go Sąd Gospodarczy w Słupsku. Należąca do Stoczni Szczecińskiej firma jest zadłużona na ponad 40 mln zł.

— Nadal nie mam pieniędzy na wypłaty. Obietnice właścicieli nie są dotrzymywane. Nie mam też funduszy na kontynuowanie produkcji. Nie ma więc na co czekać — uzasadnia swój krok prezes Witold Nykiel.

Nie oznacza to jednak, że jeśli upadłość zostanie ogłoszona, to wszyscy pracownicy pójdą na bruk. Już rozpoczęła działalność spółka Cenrto-Ustka, która przejęła 208 pracowników stoczni i dwa jej wydziały — konstrukcji stalowych oraz wyposażenia łodzi ratunkowych. Nowa spółka przejęła również zamówienia, które na tych wydziałach realizowała stocznia. Problemem jest natomiast wydział laminatów, na które produkcję Stocznia Ustka nie ma zbytu.

— Sądzę, że przy pomocy syndyka będzie nam łatwiej znaleźć inwestora, który przejmie wydział laminatów z częścią majątku. Chętni są, ale jest zbyt wcześnie, aby mówić o szczegółach — dodaje Witold Nykiel.

Jeśli zostanie ogłoszona upadłość, ze stoczni będzie musiała odejść część pracowników wydziału laminatów oraz urzędnicy, którzy w znakomitej większości zostali zwolnieni już podczas wcześniejszych redukcji. Jednocześnie szefowie Centro-Ustki zapowiadają, że będą zwiększać zatrudnienie do 250 osób. Generalnie chodzi o wyspecjalizowanych spawaczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Marecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stocznia Ustka: wniosek o upadłość