Stolica obetnie wydatki

Krzysztof Kluska
26-02-2002, 00:00

Brak wsparcia z budżetu państwa zahamuje znaczące inwestycje na Mazowszu. Samorządowcy obawiają się, czy kontrakty regionalne w ogóle nie znikną.

Władze Warszawy oraz posłowie Platformy Obywatelskiej sprzeciwiają się ograniczaniu przez rząd kontraktów regionalnych. Na ten rok dofinansowanie lokalnych inwestycji z kasy państwa obcięto z 2,4 mld zł do 1 mld zł. Zdaniem Pawła Piskorskiego, posła PO, takie działania to dążenie rządu do ponownej centralizacji inwestycji. Niewykluczone, że kontrakty regionalne całkiem znikną.

W 2002 r. stolica miała dostać 110 mln zł na dokończenie budowy I linii metra. Zdaniem Wojciecha Kozaka, prezydenta Warszawy, po zredukowaniu ogólnej kwoty kontraktów regionalnych na ten cel pójdzie około 50 mln zł.

— Samorządy, pewne dofinansowania, zaciągały zobowiązania. Warszawa z tytułu budowy metra ma dług wysokości ponad 75 mln zł, który miał pokryć właśnie kontrakt — informuje Wojciech Kozak.

Pieniędzy zabraknie również na mniejsze inwestycje drogowe czy monitoring. W kontrakcie z Mazowszem zawarte były także budowa Wodociągu Północnego czy rozbudowa kilku szpitali. Jeśli senatorowie nie wprowadzą zmian w zapisach kwot przyznanych stolicy, to kolejne dwie stacje metra mogą być oddane do użytku nawet w 2005 r.

Zdaniem Pawła Piskorskiego, w wyniku takiej polityki Płock może zapomnieć o planowej budowie mostu na Wiśle za ponad 500 mln zł.

— Jednym ze sposobów na zwiększenie możliwości inwestycyjnych samorządów jest powiększenie wpływów z tytułu podatków do lokalnych kas — uważa Paweł Piskorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Stolica obetnie wydatki