Stomil Sanok na zakupach w Hiszpanii

Małgorzata Grzegorczyk, Paweł Janas
opublikowano: 22-11-2011, 00:00

Producent uszczelnień chce przejąć firmę z branży motoryzacyjnej. Kryzys mu niestraszny.

Stomil Sanok, producent gumowych uszczelnień, m.in. dla motoryzacji, budownictwa i branży AGD, złożył warunkową ofertę zakupu 100 proc. akcji firmy Kaufil Sealing Technologies. To hiszpańska spółka, która ma fabryki w Hiszpanii, Maroku, Rosji i Indiach, specjalizuje się w produkcji systemów uszczelnień karoserii montowanych w popularnych samochodach osobowych, a więc idealnie pasuje do polskiej.

Marek Łęcki, prezes i dyrektor generalny Stomilu Sanok, odmówił podania dodatkowych informacji na temat planowanej transakcji. Bez odpowiedzi pozostało wiele pytań, w tym te o oczekiwaną wartość. Szef Stomilu zapewnia jednak, że wyniki osiągane przez jego spółkę uzasadniają zakup. W 2010 r. grupa kapitałowa Stomilu Sanok miała 471 mln zł przychodów i 28,3 mln zł zysku netto. Skonsolidowany obrót grupy Kaufil w 2010 r. to 90 mln EUR (396 mln zł). Szef Stomilu podkreśla, że przy podejmowaniu decyzji o złożeniu oferty brano pod uwagę różne, także te najczarniejsze, scenariusze rozwoju gospodarczego Europy.

— Oczywiście 2012 nie będzie rokiem wzrostu w branży motoryzacyjnej. Mimo to transakcja broni się ekonomicznie i oczekujemy jej zamknięcia do końca roku — zaznacza Marek Łęcki.

W maju tego roku Stomil musiał zrezygnować z planów przejęcia niemieckiej spółki Meteor Gummiwerke. W trakcie gdy badał, został poinformowany, że została sprzedana innemu inwestorowi. Inwestycja planowana przez Stomil Sanok cieszy Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

— Polskie firmy coraz częściej wychodzą w świat. Niekoniecznie muszą to być od razu przejęcia w skali, do której przyzwyczaili nas chińscy inwestorzy, ale ważne, że coraz częściej to my kupujemy, a nie nas kupują. Szczególnie ważne, że planowana przez Stomil inwestycja dotyczy części dla przemysłu samochodowego. Jesteśmy w tej branży europejską potęgą, dobrze, że ta potęga rozprzestrzenia się po kontynencie. Widać tu strategiczne myślenie o budowaniu potęgi sektora — komentuje Sławomir Majman, prezes PAIIZ.

Polskich inwestycji w Hiszpanii jest jak na lekarstwo. Ich łączna wartość w latach 2000-10 wyniosła 50 mln EUR (220 mln zł), podczas gdy Hiszpanie nad Wisłą tylko w 2010 r. zostawili 236 mln EUR (1 mld zł).

Jednak w ubiegłym roku było trochę lepiej, polskie firmy zainwestowały w Hiszpanii 13 mln EUR (57,2 mln zł). Jak wynika z danych Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Madrycie, to dzięki dwóm dużym projektom. Asseco South Western Europe kupiła spółki Necomplus i Necomplus Mantenimiento, a grupa Boryszew spółkę samochodową Maflow Components Iberica. Prężnie rozwija się też dom maklerski X-Trade Brokers.

Polska motoryzacja wyjeżdża

Planowana inwestycja Stomilu Sanok to niejedyny przykład zagranicznych inwestycji polskich firm z branży motoryzacyjnej. Grupa Boryszew zainwestowała w zakup hiszpańskiej spółki samochodowej Maflow Components Ibérica oraz AKT posiadającej fabryki w Niemczech i Czechach. Do zakupu niemieckiej spółki Fagerdala Automotive przymierza się Izo-Blok z Chorzowa. Zakłady na Ukrainie ma Intergroclin Auto, a udziały w montowni skód w ukraińskim Użgorodzie należą do znanego polskiego biznesmena Krystiana Poloczka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu