Stop marnotrawstwu

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2014-07-02 00:00

Chmura oznacza dla firm niższe koszty i łatwiejsze zarządzanie infrastrukturą IT.

Animoto, dostawca aplikacji pozwalającej na łączenie zdjęć z muzyką, po podpisaniu umowy z Facebookiem zanotował lawinowy wzrost liczby użytkowników — w trzy dni z 25 do 250 tysięcy. Tylko dzięki wirtualnym maszynom (utworzono ich 4 tys.) udało się utrzymać ciągłość pracy serwisu. Aż trudno sobie wyobrazić, jakim przedsięwzięciem logistycznym i finansowym byłoby wdrożenie klasycznych serwerów. Z kolei „New York Times” („NYT”) wykorzystał około 100 wirtualnych urządzeń udostępnionych przez Amazon do ucyfrowienia swoich materiałów historycznych ze 100 lat działalności. Specjaliści uporali się z tym w 25 godzin, a usługa kosztowała mniej niż 1,5 tys. USD. Te przykłady pokazują, jak potężną pomocą w prowadzeniu biznesu jest chmura obliczeniowa, a dokładniej — wirtualizacja. Technologia ta pozwala na konsolidację setek, a nawet tysięcy fizycznych systemów i uruchomienie działających na nich aplikacji na znacznie mniejszej liczbie serwerów. Dzięki pozbyciu się zbytecznych maszyn centra danych zmniejszają pobór prądu i zwiększają powierzchnię użytkową.

WARTO: Chmura pozwala zachować dużą elastyczność działania, a także znacznie zmniejszyć koszty utrzymania środowiska informatycznego — mówi Artur Matzka, dyrektor ds. infrastruktury IT w Integrated Solutions. [FOT. ARC]
WARTO: Chmura pozwala zachować dużą elastyczność działania, a także znacznie zmniejszyć koszty utrzymania środowiska informatycznego — mówi Artur Matzka, dyrektor ds. infrastruktury IT w Integrated Solutions. [FOT. ARC]
None
None

— Dzięki wirtualizacji firmy osiągają średnio o 80 proc. wyższy stopień wykorzystania zasobów serwerowych, 70 proc. oszczędności na rachunkach za energię elektryczną i o 50 proc. niższe koszty operacyjne i nakłady inwestycyjne — wylicza Artur Matzka, dyrektor ds. infrastruktury IT w Integrated Solutions.

Serwis Animoto i redakcja „NYT” sięgnęły po chmurę w wersji IaaS (infrastructure as a service), która w ramach usługi oferuje infrastrukturę (serwer z bazowym systemem operacyjnym, łącze sieciowe, zasilanie itp.). Nie mniej popularnym modelem cloud computingu (chmura) jest SaaS (software as a service), polegający na tym, że dostawca przechowuje i udostępnia użytkownikom aplikacje przez internet. Atutem SaaS jest to, że klient może ściśle dostosować swoje zasoby software’owe do stale zmieniających się potrzeb biznesowych. Łatwiej docenić tę zaletę w świetle opublikowanego w maju raportu Sage, z którego wynika, że 88 proc. europejskich firm nie w pełni wykorzystuje własne inwestycje w technologie, przez co średnio każda traci 43 tys. EUR rocznie. Na przykład w Niemczech głównym powodem marnotrawstwa jest dublowanie oprogramowania (35 proc.). 36 proc. respondentów w UE tłumaczy to brakiem faktycznej potrzeby biznesowej wykorzystania wszystkich funkcjonalności.

— Coraz więcej firm dostrzega korzyści z chmury. Czas wprowadzenia usługi jest znacznie krótszy niż rozwiązań infrastrukturalnych.Cloud jest też tańszy — zarówno podczas wdrożenia, ponieważ nie ma potrzeby kupowania sprzętu i oprogramowania, jak i na etapie utrzymania, bo obsługę i utrzymanie zwykle zapewnia dostawca usługi — opowiada Artur Świacki, ekspert rynku ICT w firmie Exatel.

Rozwój cloud computingu mogą utrudniać przyzwyczajeniaużytkowników i obawy o bezpieczeństwo danych, szczególnie wrażliwych, np. o klientach czy pracownikach. Wynika to przede wszystkim z uwarunkowań formalno- -prawnych. Dlatego Franciszek Szweda, wiceprezes BPSC ds. rozwoju, przedsiębiorcom korzystającym z systemów ERP nie poleca chmury publicznej. Powodem jest brak pełnej kontroli nad miejscem przechowywania (a czasem i przetwarzania) danych, a także braku jednoznacznej interpretacji regulacji prawnych w tym zakresie.

— Przedsiębiorcy nie mają pewności, czy ich dane znajdują się w centrach działających w UE i czy korzystając z chmury, spełniają wymagania Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Co się jednak tyczy chmury prywatnej — obawy te w zderzeniu z rzeczywistością centrów hostingowych zazwyczaj okazują się bezpodstawne — wskazuje Franciszek Szweda.

Prawdziwe ograniczenia dla chmury to — według niego — za mała przepustowość łączy internetowych, a czasami nawet całkowity brak dostępu do sieci.

 

Chmura czy rozwiązanie stacjonarne

Zalety chmury
łatwość dodawania nowych użytkowników/ lokalizacji
skalowalność usługi w górę i w dół
duża dostępność systemu
przeniesienie obowiązków administracyjnych na dostawcę
automatyczny dostęp do aktualizacji
szybkie wdrożenie możliwość przesunięcia własnych zasobów IT do obsługi podstawowych procesów firmy

Zalety tradycyjnego modelu IT
pełne wykorzystanie dotychczasowych inwestycji technologicznych i integracji między systemami
kontrola nad systemem i bezpieczeństwem danych
możliwość dowolnego wprowadzania modyfikacji i integracji
możliwość hybrydyzacji technologicznej: wdrażania aplikacji od wielu wyspecjalizowanych dostawców
wolność od ograniczeń funkcjonalnych

Możesz zainteresować się również: