Stopy procentowe biją nowe rekordy

opublikowano: 10-03-2015, 00:00

Czy oszczędzający zaczną przenosić nadwyżki gotówki z nieopłacalnych lokat na rynek nieruchomości?

Od października 2014 r. do końca lutego 2015 r. stopa referencyjna NBP utrzymywała się na rekordowo niskim poziomie 2 proc. Na początku marca Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła ją do zaledwie 1,5 proc. Większość obserwatorów oczekiwała obniżki, ale raczej o 0,25 proc.

— Prawdopodobnie przesądził postępujący spadek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych i ocena przyszłych tendencji w tej dziedzinie. Nie bez wpływu były także działania Europejskiego Banku Centralnego i kondycja naszej waluty — uważa Łukasz Lefanowicz, prezes Gerda Broker. RPP miała ostatnio poważny problem. Musiała z jednej strony brać pod uwagę swój podstawowy cel, a więc stabilność pieniądza, z drugiej zaś uwzględniać kondycję gospodarki.

— Patrząc na tendencje inflacyjne, argumenty do obniżenia stóp procentowych były od dawna. Z kolei stan gospodarki był na tyle dobry, by się z obniżką kosztów pieniądza powstrzymywać. Pogodzenie tych dwóch przesłanek było tym trudniejsze, że należało brać pod uwagę nie tyle bieżącą sytuację w obu sprawach, ile kształtowanie się tendencji w przyszłości — mówi Łukasz Lefanowicz.

Jego zdaniem, powstrzymywanie się przed zmniejszeniem stóp byłoby błędem, gdyby zrealizował się scenariusz głębokiej i długotrwałej deflacji. Z kolei cięcie, gdy gospodarka rozpędza się coraz bardziej, mogłoby grozić jej przegrzaniem i pojawieniem się w przyszłości większej presji inflacyjnej.

— Górę wzięła obawa przed narastaniem procesów deflacyjnych potwierdzona przez najnowsze prognozy NBP. Z pewnością obniżając stopy, brano także pod uwagę niedawną decyzję Europejskiego Banku Centralnego o skupie obligacji skarbowych państw strefy euro i jej konsekwencje, już częściowo widoczne na rynkach finansowych. Konsekwencje i tak już dużej dysproporcji w wysokości stóp w Polsce i strefie euro mogłyby się nasilić po rozpoczęciu skupu obligacji i doprowadzić do spekulacyjnego napływu kapitału na nasz rynek papierów dłużnych i nadmiernego umocnienia się złotego. Szczegółową motywację decyzji RPP poznamy za kilka tygodni po publikacji protokołu z marcowego posiedzenia — wyjaśnia prezes Gerdy Brokera.

A jak decyzja RPP wpłynie na portfele Polaków?

— To bardzo dobra wiadomość dla zadłużonych w złotych. Zmniejszy się oprocentowanie spłacanych przez nich kredytów hipotecznych, kredytów ratalnych czy długów na kartach kredytowych. Odczuwalnie niższa rata będzie z pewnością ulgą dla wielu domowych budżetów — mówi Jarosław Skoczeń, pełnomocnik zarządu w firmie Emmerson.

Ale skoro są wygrani, to muszą być także przegrani. — Kolejną gorzką pigułkę muszą przełknąć oszczędzający na lokatach i kontach oszczędnościowych. Jeszcze trzy lata temu odsetki były ponad trzy razy wyższe niż obecnie. Postępujący spadek stóp procentowych sprawił, że oprocentowanie lokat rocznych w lutym sięgało już tylko 2,09 proc., a po ostatniej obniżce stóp spadnie, zdaniem ekspertów, do około 1,6 proc. — tłumaczy Jarosław Skoczeń.

Czy warto zatem jeszcze oszczędzać w banku?

— To pytanie w najbliższym czasie postawią sobie kolejne osoby, obserwując topniejące odsetki. Część zacznie się rozglądać za innymi możliwościami, pozwalającymi efektywniej wykorzystać zgromadzony majątek. Bardziej niecierpliwi skierują uwagę na rynek akcji, upatrując tam szansy na dużo wyższy zwrot z inwestycji. Przed przelaniem oszczędności na rachunek maklerski może ich jednak powstrzymać obawa przed możliwą stratą, a często również prozaiczna nieznajomość technicznych kwestii związanych ze składaniem i umarzaniem zleceń — uważa Jarosław Skoczeń.

Jego zdaniem, takich dylematów nie będą mieli ci, którzy postanowią przenieść kapitał na rynek nieruchomości.

— Przeciętne stopy zwrotu, jakie można uzyskać z wynajmu mieszkania, przy tak niskim oprocentowaniu wypadają dużo korzystniej od lokaty bankowej. Widać to na przykładzie warszawskich dzielnic — sumuje ekspert Emmersona. [AGO] © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu