Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 pkt baz., a złoty nie tylko się nie osłabił, ale był silniejszy niż pozostałe waluty regionu. To efekt zawiedzionych oczekiwań części uczestników rynku, że po słabym odczycie PKB za III kwartał poparcie w radzie zyska wniosek o głębszą redukcję kosztu pieniądza.
Uważamy, że w dłuższym terminie możemy obserwować podobne zjawisko na większą skalę — wyceniane jeszcze wczoraj rano obniżenie stopy referencyjnej o 100 pkt baz. w zaledwie pół roku uważamy za bardzo mało prawdopodobne.
Pretekstem do korekty w notowaniach EUR/USD i spadku kursu poniżej 1,31 stały się bardzo słabe dane o dynamice sprzedaży detalicznej w strefie euro oraz niezbyt udana aukcja obligacji Hiszpanii. Wprawdzie koszt uplasowania długu w porównaniu z poprzednimprzetargiem spadł, ale inwestorzy zgłosili stosunkowo niski popyt.
Jednak wyciąganie zbyt pochopnych wniosków po jednej mniej korzystnej emisji byłoby błędem. Rentowność hiszpańskich benchmarkowych dziesięciolatek w ostatnich dniach spadła najniżej od marca, a dochodowość analogicznych włoskich papierów po raz pierwszy od 2010 r. wynosi mniej niż 4,5 proc.
Uspokojenie nastrojów na rynku długu jest jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za wzrosty EUR/USD sprzyja również aprecjacji złotego. Na marginesie warto odnotować, że mimo ostatniej obniżki oceny wiarygodności kredytowej, rentowność dziesięcioletnich papierów skarbowych Francji spadła do historycznie najniższego poziomu 2,0 proc. To kolejny dowód wygasania obaw, że kryzys zadłużeniowy będzie rozlewał się na kolejne państwa eurolandu.