Zaczęło działać Polsko-Rosyjskie Stowarzyszenie Handlowe. Czy ułatwi eksport za wschodnią granicę? Plan gry już ma.
Szok, jakiego doznała branża spożywcza po ogłoszeniu wyników rosyjskich kontroli w zakładach mięsa czerwonego oraz zakładach mleczarskich, już minął. Firmy zainteresowane rynkiem rosyjskim zaczęły ze sobą współpracować, aby wspólnymi siłami zwiększyć szanse polskiej żywności za wschodnią granicą.
Rosyjskie szkolenie...
W styczniu powołano Polsko-Rosyjskie Stowarzyszenie Handlowe (PRSH). Jednym z inicjatorów była firma Alsero, która specjalizuje się w eksporcie na rosyjski rynek. Stowarzyszenie przechodzi do działania. Najpierw chce pomóc przygotować się firmom drobiarskim, rybnym, paszowym i jajczarskim, czekającym na przyjazd rosyjskich kontrolerów weterynaryjnych. Nie doczekały jeszcze pierwszej tury „lustracji”.
— Na początku kwietnia przyjedzie do Polski wysoki przedstawiciel działu bezpieczeństwa żywności rosyjskich służb nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego. Będzie prowadził szkolenia dla przedstawicieli polskich firm — mówi Jacek Leonkiewicz, dyrektor generalny PRSH i były radca głównego lekarza weterynarii.
Ciekawostką jest fakt, że opłata za szkolenie ma również pokrywać koszty związane z późniejszą wizytacją rosyjskich inspektorów.
Jacek Leonkiewicz dodaje, że chęć udziału w organizowanym w kwietniu szkoleniu zgłosiło już 30 firm i będzie ono odbywać się z błogosławieństwem Głównego Inspektoratu Weterynarii.
...i moskiewska ekspozycja
Stowarzyszenie, które założyło 20 firm z branży rolno-spożywczej, głównie mięsnej (m.in. Sokołów, Łmeat Łuków, Farmutil czy Alsero), chce także uruchomić w Moskwie stałą ekspozycję handlową polskich produktów żywnościowych. Prowadzi już rozmowy w sprawie wynajęcia obiektu z zapleczem magazynowym.
— PRSH będzie starało się o dofinansowanie projektu z budżetu państwa — mówi Jacek Leonkiewicz.