Strajk w redakcji dziennika Życie

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-12-06 00:00

Po kolejnych nie spełnionych obietnicach wydawcy o spłacie należnych wynagrodzeń dziennikarze „Życia” nie przystąpili w czwartek do pracy. Zagrozili, że jeśli nie otrzymają części pieniędzy, gazeta w piątek nie ukaże się.

— Te działania mają wszystkie znamiona strajku, ale nasza desperacja jest już wielka — mówi Dariusz Tuzimek, zastępca redaktora naczelnego „Życia”.

Zaznaczył, że dziennikarze nie mieli też wyjścia z innego powodu — „wydawca nie zabezpieczył im podstawowych instrumentów pracy”. Po przyjściu do pracy dziennikarze odkryli bowiem, że wszystkie telefony w redakcji są nieczynne. Przypuszczają, że operator odłączył je z powodu długów.

Pracownicy pozbawieni zostali także dostępu do ekonomicznego serwisu agencji Bloomberg, co z kolei utrudnia pracę dziennikarzom dziennika „Prawo i Gospodarka”, który, podobnie jak „Życie”, należy do Domu Wydawniczego Wolne Słowo, wchodzącego w skład grupy 4Media.