Ceny ropy zaczęły wyraźnie spadać po wiadomości o odsunięciu groźby strajku generalnego w Nigerii. Dodatkowo przyczynił się do tego wzrost zapasów surowca w USA.
W środę późnym wieczorem nigeryjskie związku zawodowe zdecydowały o odwołaniu planowanej akcji strajkowej, która miała objąć cały kraj. Groźba protestu wybuchła po ogłoszeniu zamiaru podniesienia cen benzyny w Nigerii. Ostatecznie wycofano się z tego pomysłu. Usunęło to obawę zmniejszenia dostaw ropy na światowe rynku. Nigeria wydobywa 2,2 mln baryłek dziennie surowca.
Amerykańska administracja poinformowała w środę, że zapasy ropy wzrosły 5,4 mln baryłek, czyli ok. 2 proc.
Cena ropy spadła na giełdzie nowojorskiej do 29,72 za baryłkę. W Londynie płacono za nią 28,60 USD.
MD, Reuters