Informacja, która pojawiła się wczoraj jako jedna z pierwszych zaważyła na zachowaniu inwestorów z całego świata. Po doniesieniach z Toyoty zgodnie traciły spółki z Europy i z USA. Japoński producent aut zapowiedział obniżenie produkcji oraz pierwszą stratę od zakończenia II wojny światowej.
To sprawiło, że w trakcie sesji na parkietach europejskich traciły inne koncerny motoryzacyjne, m.in. BMW, Renault oraz Volkswagen. Sama Toyota na sesji amerykańskiej traciła ponad 6 proc. To i tak mniej niż zniżka (ponad 18 proc.) akcji GM, dla którego Credit Suisse obniżył zalecenie do "poniżej rynku" z "neutralnie" i cenę docelową akcji — z 2 do 1 USD.
W trakcie handlu w Ameryce na rynek napłynęła wiadomość, że StandardPoor’s obniżył rating dla Chryslera z CCC+ do CC, a perspektywę dla akcji koncernu do negatywnej. Agencja ratingowa Fitch obniżyła wystawione wcześniej zalecenie dla Daimler Chrysler Financial Services, którego wspóludziałowcem jest Daimler, do CC z B-. Fitch stwierdził, że obiecana pomoc dla koncernu (4 mld USD) może napotkać trudności.
Anna Palczewska