Specjalista podkreśla, że prezes Fedu, sugerując stopniową zmianę polityki pieniężnej, nie powiedział niczego kontrowersyjnego i należy spodziewać się, że na przełomie września i października Rezerwa Federalna ograniczy skup aktywów z obecnych 85 do 65 mld USD miesięcznie.

- Myślę, że reakcja inwestorów rynku akcji jest bardzo emocjonalna i przesadzona. W ciągu kilku dni wszystko powinno wrócić do normy. Pamiętajmy, że sytuacja w USA się poprawia. Wskaźniki wyprzedzające w Europie pokazują, że w drugiej połowie roku gospodarka powinna wychodzić na prostą. Spodziewam się, że w lipcu i sierpniu indeksy giełd w USA, Japonii i Niemczech będą na podobnych poziomach jak obecnie - przewiduje Michał Marczak.
Jego zdaniem po wakacjach indeksy powinny powrócić do trendu wzrostowego.
- Jeżeli chodzi o nasze podwórko, to nadal największym hamulcowym jest nierozwiązana kwestia OFE. Mam nadzieję, że politycy nie sprawią nam przykrej niespodzianki. Jeżeli polski rynek kapitałowy nie zostanie rozmontowany, to w drugiej połowie roku hossa na GPW będzie kontynuowana - mówi Michał Marczak.