Baweja argumentuje, że takie wskaźniki jak oczekiwania dotyczące bezrobocia i wydatków oraz nastroje konsumentów wysyłają sygnał ostrzegawczy. Jego zdaniem, S&P500 może spaść nawet do 5300 pkt w perspektywie następnych 3-4 miesięcy po obniżce przez analityków prognozy zysków.
Pomimo odbicia na amerykańskich rynkach akcji w ostatnich dniach inwestorzy nadal obawiają się skutków gospodarczych ceł zapowiadanych i wprowadzanych w USA przez prezydenta Donalda Trumpa.
- Gdyby ktoś powiedział trzy miesiące temu, że gospodarka USA spowolni, zostałby wyśmiany – powiedział Baweja. – Obecnie nagły brak imigracji i postępujący brak fiskalnej życzliwości znajduje odbicie w danych – dodał.
Bloomberg przypomina, że analitycy obniżyli prognozę tegorocznego wzrostu zysku na akcję S&P500 do 9,5 proc. Na początku roku prognozowali 12,5 proc. Baweja uważa, że nastąpi dalsza redukcja tej prognozy.
Strateg UBS powiedział, że bardzie pozytywnie niż w przeszłości myśli o obligacjach USA, bo spowalniająca gospodarka osłabia obawy dotyczące inflacji. W jego ocenie obligacje 2-letnie USA są atrakcyjniejsze od 10-letnich z racji większego potencjału zwrotu po ewentualnych obniżkach stóp. Obligacje z tzw. długiego końca krzywej rentowności mogą odczuć malejący popyt na dług USA, ocenia Baweja.
