Będziemy aktywnie podchodzić do inwestowania. Obecnie strategia „kupuj i trzymaj" się nie sprawdza. Lepszym rozwiązaniem jest selektywne kupowanie akcji spółek o solidnych fundamentach, które regularnie wypłacają dywidendy. Preferujemy duże spółki z WIG20. Są one płynniejsze, mają lepsze fundamenty i spory potencjał dywidendowy.
Stopa dywidendy w przypadku spółek z WIG20 wynosi około 6 proc. dywidend. To więcej niż rentowność polskich obligacji. Z kolei mniejsze spółki z mWIG zanotowały w tym roku znaczne pogorszenie oczekiwanych zysków na akcje. Mają problem z płynnością i są zadłużone.
Obecnie wyceny akcji na warszawskiej giełdzie w kontekście historycznym są na bardzo niskich poziomach. Jednak aby mówić o powrocie trendu wzrostowego, problem zadłużeniowy strefy euro musi być rozwiązany. Do tego potrzebne jest też przyspieszenie tempa rozwoju gospodarczego i spadek wyceny CDS.
Są trzy aspekty, które irytują obecnie rynki. Zadłużenie w strefie euro, słaby system bankowy, który z kolei ma zły wpływ na gospodarkę. Należy obserwować wskaźniki wyprzedzające szczególnie strefy euro, które powinny dawać sygnały o poprawie w gospodarce od drugiej połowy 2012 r., co powinno się przełożyć na zwiększenie potencjału wzrostowego rynków akcji.