Strategia managed futures po nowemu

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-05-16 00:00

Metrum FIZ nie zamierza wyłącznie łapać trendów, ale chce też wykorzystywać anomalie rynkowe. Celuje w 12 proc. rocznie.

Liczby są warte więcej niż tysiąc słów, a w przypadku Superfund TFI, pierwszego w Polsce towarzystwa specjalizującego się w funduszach managed futures, pozostają bezlitosne — produkty oferowane przez tę firmę przyniosły straty. Dość powiedzieć, że klienci, którzy w maju 2009 r. zainwestowali w jednostki Superfund C, dziś mają portfel o prawie połowę chudszy.

Inteligentny komputer

Miało być inaczej. Niezależnie od tego, czy kursy giełdowe rosną, czy spadają, fundusze managed futures powinny zarabiać. Tak przynajmniej przed dwudziestoma laty deklarował Christian Bah, założyciel Superfund. Magicznym słowem jest tu dywersyfikacja, a kluczem do sukcesu wyłączenie ludzkich emocji i włączenie zaawansowanych systemów transakcyjnych. Bo fundusze managed futures to nic innego jak portfele zarządzane przez automaty i inwestujące wyłącznie na rynku kontraktów terminowych. Transakcje mają bardzo szeroki zakres — od indeksów akcyjnych, poprzez waluty, stopy procentowe i surowce. W wydaniu Superfund system ma łapać często nieuchwytne trendy, a w wydaniu Metrum FIZ — nowego funduszu, który pojawi się pod dachem AgioFunds TFI — wykorzystywać anomalie rynkowe.

Automaty Metrum mają też w przyszłości masowo sczytywać wiadomości istotne dla rynków, i to ze zrozumieniem kontekstu. Dzięki temu fundusz ma być o krok przed innymi. Oprogramowanie stale monitoruje rynki finansowe oraz towarowe, a sygnały kupna i sprzedaży generuje 24 godziny na dobę. Jeśli coś pójdzie nie tak, np. indeksy zaczną nurkować po niespodziewanych decyzjach politycznych, system wciska hamulec dzięki zdefiniowanym limitom stop-loss.

Brytyjskie wzorce

Dostawcą silnika algorytmicznego, strategii inwestycyjnej Metrum FIZ, a także twórcą funduszu jest Volatech Capital — firma stworzona przez matematyków, statystyków, inżynierów i informatyków, którzy know-how zdobywali m.in. w londyńskich Winton Capital Management i Aspect Capital. Flagowy fundusz Winton Diversified Trading Programme od 1997 r. średniorocznie wypracowuje 13 proc. zysku, a w portfelu ma 24 mld USD. Rozwiązania Superfund nie podbiły serc polskich inwestorów — aktywa firmy wynoszą łącznie 230 mln. Michał Pruski, prezes Volatech Capital, woli porównywać Metrum FIZ do brytyjskich wzorców.

— Liczymy, że pozyskamy również aktywa od inwestorów instytucjonalnych działających na polskim rynku. Na Zachodzie tego typu rozwiązania są wykorzystywane m.in. przez fundusze emerytalne. To, co nas wyróżnia, to niedostępnedo tej pory w Polsce połączenie eksperckiej wiedzy w dziedzinie finansów oraz nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Celem Metrum FIZ są ponadprzeciętne zyski nieskorelowane z rynkami akcji — mówi Michał Pruski. Metrum FIZ będzie działać pod dachem AgioFunds TFI i korzystać z jego dystrybutorów (np. Aliora). Pierwsza subskrypcja certyfikatów zaplanowana jest na czerwiec. Na początku fundusz skierowany będzie do klientów z grubym portfelem (minimalna wpłata to 200 tys. zł), ale docelowo ma też się znaleźć w zasięgu mniej zamożnych inwestorów.