Rynek zignorował zapowiedź zwiększenia wydobycia ropy naftowej przez Arabię Saudyjską o 1,3 mln baryłek dziennie. Pojawiły się bowiem wątpliwości czy jest ona realna - napisali w komentarzu analitycy ośrodka badawczego Stratfor.
W środowym wywiadzie dla saudyjskiej agencji prasowej saudyjski minister ds. ropy Ali al-Naimi zapewnił, iż Saudyjczycy mają wolne moce przerobowe na poziomie 1,3 mln baryłek dziennie i gotowi są niezwłocznie je uruchomić po to, by powstrzymać dalszy wzrost cen.
Wypowiedź al-Naimiego tylko przejściowo uspokoiła rynek. W czwartek, w reakcji na nasilającą się przemoc w Iraku, cena baryłki ropy sięgnęła 45,13 USD w Nowym Jorku (wzrost o 33 centy) oraz 42 USD w Londynie (wzrost o 43 centy).
"Wypowiedź al-Naimiego jest próbą odparcia presji wywieranej przez importerów ropy naftowej, domagających się od Arabii Saudyjskiej zwiększenia dostaw; ale wolne moce przerobowe, którymi dysponuje ten kraj nie mogą być uruchomione, ani łatwo, ani szybko" - uważają analitycy Stratforu.
"Poziom wydobycia Arabii Saudyjskiej wynosi 9,5 mln baryłek dziennie. Według saudyjskiego monopolu Aramco wolne moce przerobowe wynoszą 1 mln baryłek dziennie, a nie 1,3 mln baryłek, jak twierdzi al-Naimi" - dodają. Wątpią też w to, czy rzeczywiście mogłyby zostać uruchomione "niezwłocznie".
Powołując się na źródła saudyjskie i amerykańskie, analitycy mówią, iż dodatkowe możliwości wydobycia dotyczą pól naftowych wyłączonych z użytku. Niektóre z nich znajdują się na wodach Zatoki Perskiej. Reozpoczęcie ich eksploatacji wymagałoby co najmniej trzech miesięcy prac i nie obyłoby się bez przeszkód.
"Znaczna część prac technicznych niezbędnych do reaktywowania tych pól musiałaby zostać wykonana przez zachodnich specjalistów zatrudnionych w Królestwie. Są to ci sami ludzie, których Al Kaida obrała za cel swoich ataków, a Saudyjczycy w ostatnich miesiącach nie ochraniali najlepiej. Pewna ich część już wyjechała z Arabii Saudyjskiej, dlatego faktyczne możliwości operacyjne Aramco, zwłaszcza na wodach Zatoki Perskiej, są dla nas dużą niewiadomą".
Ostatnia podwyżka cen ropy naftowej i niezaspokojony globalny popyt skłonił Saudyjczyków do zmiany planów dotyczących starszych pól.
"Świeża produkcja, którą Aramco dostarcza na rynek pochodzi z pól Abu Safah i Qatif, które uruchomiono 4 sierpnia. Oba pola docelowo będą produkowały 800 mln baryłek dziennie. Pierwotne plany saudyjskiego koncernu zakładały, że Abu Safah i Qatif zastąpią starsze pola, które zostaną wycofane z eksploatacji; przy cenie baryłki znacznie powyżej 40 USD zanosi się na to, że wszystkie pola będą czynne".