Straty Karen mają wzrosnąć

Grzeszczuk Robert, Stasiuk Tadeusz
opublikowano: 1999-10-14 00:00

Straty Karen mają wzrosnąć

Dwie złe wiadomości przekazał wczoraj Karen Notebook swoim akcjonariuszom. Po pierwsze, Rada Giełdy znowu nie dopuściła spółki do obrotu. Po drugie, po korekcie prognoz wyników finansowych teraz firma mówi o stracie netto wynoszącej 4,6 mln zł na koniec roku zamiast 4,9 mln zł zysku.

W tym roku przychody spółki mają osiągnąć wartość 83,6 mln zł, a nie jak zapisano w prospekcie emisyjnym spółki 112 mln zł. Firma wykaże też przekraczającą 4,6 mln zł stratę na działalności operacyjnej, zamiast planowanych wcześniej 6,4 mln zł zysku. Strata netto zamknie się kwotą 4,56 mln zł. Wcześniej mowa była o 4,9-milinowym zysku.

Skorygowana została także prognoza dla grupy kapitałowej. Sprzedaż grupy osiągnie jedynie 65 proc. pierwotnie planowanej i nie powinna przekroczyć 104 mln zł. Prospekt mówił o 160 mln zł.

Przyczyną korekty, jak informuje spółka, jest wzrost konkurencji na rynku notebooków a także wolniejszy niż przewidywano proces zdobywania rynku przez te urządzenia. Nadal cena notebooka średnio 2-3 razy przekracza cenę komputera stacjonarnego.

Także wczoraj Rada Giełdy kolejny raz nie dopuściła spółki do obrotu.

Karen ubiegał się o wejście na parkiet na początku tego roku. W styczniu przeprowadzono publiczną emisję, która objęła 400 tys. walorów serii E w cenie emisyjnej równej 16 zł. Dodatkowo 150 tys. akcji serii F i G (po cenie nominału 1 zł), zostało z kolei skierowane do subemitenta usługowego, który miał je odsprzedać pracownikom i kadrze zarządzającej Karena.

Jednak z uwagi na niejasne, zdaniem rady, transakcje handlowe, spółka postanowiła wycofać stosowny wniosek o dopuszczenie. Rada zakwestionowała bowiem transakcje, które jak uważała, nie mieściły się w statutowej działalności firmy. Chodziło głównie o sprzedaż, książek, kompletów ogrodowych i tzw. zestawów pielgrzyma. Łączna wartość tych transakcji wyniosła blisko 4,2 mln USD (17 mln zł). Dodatkowo, pierwsza połowa roku nie była dla Karen Notebook zbyt udana, co mogło budzić uzasadnione obawy o wycenę walorów spółki na GPW.

Jak stwierdził Jan Rogaczewski, dyrektor finansowy i członek zarządu Karen Notebook, jedną z najważniejszych spraw dla spółki jest obecnie poprawa jej imageŐu. W celu odzyskania zaufania akcjonariuszy spółka występować będzie z kolejnymi wnioskami o dopuszczenie do obrotu giełdowego.

— Jesteśmy solidną i prężną firmą, z długoletnią tradycją i taki image chcielibyśmy odzyskać —tłumaczy Jan Rogaczewski.