WARSZAWA (Reuters) - Straty spowodowane lipcową powodzią mogą sięgnąć kilku miliardów złotych, ale trudno jest obecnie wiarygodnie je oszacować, powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy Biura ds. Usuwania Skutków Powodzi w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
"Mówienie o stratach rzędu trzech, czy czterech milardów złotych byłoby przedwczesne. Sytuacja się zmienia. Otrzymujemy informacje od gmin, ale one nadal nie znają wszystkich strat" - powiedział Reuterowi Cezary Druś.
Dodał, że obecna powodź jest o wiele mniejsza niż ta z 1997 roku, po której Główny Urząd Statystyczny oszacował straty na poziomie ponad 12 miliardów złotych.
"Mimo wszystkich zagrożeń i ogromu strat społecznych, skala tej powodzi jest mniejsza niż tej cztery lata temu" - stwierdził.
Kulminacyjna fala powodziowa na Wiśle spodziewana jest w Warszawie w godzinach 20-22. Poziom wody ma przekroczyć stan alarmowy o około 10 centymetrów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))