Strefa wszędzie dla każdego chętnego

Zwolnienia z CIT w całej Polsce nawet na 20 lat już przy projekcie za 200 tys. zł i preferencje dla MŚP mają dać ponad 110 mld zł inwestycji i ponad 150 tys. etatów

Niewykluczone, że już w Krynicy wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentuje nowy program dla specjalnych stref ekonomicznych (SSE), o którym „PB” informował wiosną. Nie udało się potwierdzić tej informacji, ale jedno jest pewne: Ministerstwo Rozwoju (MR) ma gotowy program rozpisany na lata 2018-27. Poniżej szczegóły. Nowe przepisy przewidują, że firma może otrzymać tzw. decyzję o udzieleniu wsparcia w dowolnym miejscu w kraju. Zachęty podatkowe mają potrwać 10-15 lat, a w przypadku lokalizacji inwestycji na terenach obecnych stref nawet o 5 lat więcej. Kryteria dają preferencje miejscom z wyższym bezrobociem — małym i średnim miastom czy terenom wiejskim. Większe wsparcie dostaną mikro-, małe i średnie firmy, które zainwestują 200 tys. — 100 mln zł. Im mniejsza firma i im wyższe bezrobocie w danym miejscu, tym większe ulgi.

Zobacz więcej

PASUJE JAK ULAŁ: Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju przedstawiona przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego mówi o wyrównaniu różnic między regionami Polski. Plan dla stref ekonomicznych powinien to umożliwić. Fot. Mark Wiśniewski

Oby jak najszybciej

— To fundamentalna zmiana w logice wsparcia inwestycji. Kapitalnie przyspieszy to proces motywowania firm i decyzji inwestycyjnych, zaktywizuje wszystkie gminy w Polsce, które mają ambicje, żeby ściągać inwestorów, zlikwiduje długotrwały proces obejmowania statusem strefy gruntów prywatnych. Szybkość decyzji ma dla inwestorów często równie istotną rolę, co wysokość pomocy. Urośnie też rola samych stref, które zamiast zarządzać kilkuset czy kilkoma tysiącami hektarów, będą odpowiadać za cały region i mieć pod nadzorem kilka milionów hektarów — komentuje Paweł Tynel, partner w EY. Zmiany pozwolą zmienić Polskę.

— To zmiany na plus. Szczególnie pozytywne jest uproszczenie procedur inwestowania: nie trzeba będzie wnioskować o poszerzenie strefy, będzie można wybrać dowolne miejsce w kraju, a to na pewno skróci proces. Uzależnienie wysokości pomocy publicznej od poziomu bezrobocia w danym miejscu pozwoli wyrównać różnice między regionami. Choć dotychczas funkcjonowały zachęty do inwestycji m.in. w Polsce wschodniej, to różnice między wschodem i zachodem kraju się utrzymywały.Jest szansa, żeby tę lukę zamknąć — komentuje Karolina Szymanek z A.T. Kearney. Jej zdaniem jednak, warto byłoby dodać aspekt wsparcia polskich firm i wprowadzić wskaźnik oczekiwanych inwestycji zagranicznych. Informacji nie chcą komentować przedstawiciele stref.

— Daliśmy słowo, że nie będziemy tego robić do momentu oficjalnego ogłoszenia. Natomiast potrzebujemy oręża, żeby wprowadzić inwestorów, którzy czekają na grunty prywatne — mówi prezes jednej z 14 SSE. „PB” informował na początku sierpnia, że od zamknięcia drogi do stref dla gruntów prywatnych od 1 lipca 2017 r. w niecałe półtora miesiąca do stref zgłosiło się 16 firm z inwestycjami za 1,5 mld zł, dzięki którym powstanie 1280 miejsc pracy. Do dziś w niektórych strefach chętnych do inwestycji przybyło.

Magia liczb

MR szacuje, że dzięki zmianom w SSE do 2027 napłynie ponad 110 mld zł inwestycji, które stworzą ponad 150 tys. miejsc pracy i zagwarantują około 4 mld zł wpływów do kasy państwa i samorządów. Zgodnie z obecnymi przepisami, strefy mają działać do 2026 r. Kilka lat temu rząd wydłużył funkcjonowanie SSE, bo początkowo miały funkcjonować do 2020 r. Gdyby tym razem nie zdecydował się na przesunięcie terminu funkcjonowania SSE o kolejne lata, byłoby coraz mniej chętnych do korzystania ze zwolnień podatkowych, bo skracałby się czas na odebranie pomocy publicznej. MR szacuje, że już w 2019 r. do stref napłynęłoby tylko 5 mld zł. 11 mld zł i 1500 etatów rocznie to świetna średnia od startu stref w 1995 r. Wg MR, 2016 r. napłynęło do SSE 11 mld zł i powstało 10 tys. etatów, ale rok wcześniej było to niespełna 6 mld zł i 7 tys. miejsc pracy. Inaczej wynika z „Informacji o realizacji ustawy o SSE”: na koniec 2016 r. całkowite inwestycje sięgnęły 112,2 mld zł wobec 111,7 mld zł rok wcześniej i 101,9 mld zł w 2014 r. Tak niewielki wzrost w ubiegłym roku wynika m.in. z tego, że w katowickiej strefie upłynął termin aż 94 zezwoleń i do danych nie wliczono inwestycji za 12,7 mld zł! Natomiast miejsc pracy było na koniec 2016 r. 332,1 tys. wobec 312 tys. rok wcześniej i 295,6 tys. na koniec 2014 r.

Do lamusa

Dziś do SSE mogą wejść firmy, które zainwestują co najmniej 100 tys. EUR i wybiorąmiejsce na gruntach objętych statusem strefy. Na koniec 2016 r. było to 21,4 tys. ha, czyli mniej niż 1/10 proc. powierzchni kraju. Do 1 lipca 2017 r. inwestorzy mogli wnioskować o włączenie do strefy należącego do nich gruntu. W zależności od stopy bezrobocia trzeba było zadeklarować inwestycję od 17 mln zł do nawet 350 mln zł i utworzenie od 50 do 500 miejsc pracy bez względu na wielkość spółki. Zarządy stref obsługują firmy znajdujące się nie tylko na terenach położonych w ich pobliżu — niekiedy to inwestor chciał kontynuowaćwspółpracę z jedną spółką, częściej odgórnie zapadały decyzje o włączeniu danego terenu do konkretnej strefy. Dlatego dziś tereny LG pod Wrocławiem obsługuje strefa tarnobrzeska, a podstrefę w Szczecinie ma mielecka. Przy okazji wprowadzenia nowych przepisów MR chce uporządkować tę kwestię i podzielić między strefy powiaty (pozostało kilka spornych). Pomoc publiczna zależy od województwa, w przypadku średnich firm jest o 10 pkt. proc. wyższa niż dla dużych, a dla małych — o 20 pkt. proc.

Strefy na koniec 2016 r.

2263 Tyle zezwoleń miały firmy działające w SSE…

112,3  mld zł …tyle zainwestowały w SSE…

332,1 tys. …a tyle osób w nich pracuje.

Jak to robią sąsiedzi

W Czechach inwestorzy dostają zwolnienie z CIT na 10 lat, a ulgi są dwie: dla inwestycji greenfield, czyli od podstaw, i brownfield, czyli już istniejącej. Pierwsza przewiduje zwolnienie całego dochodu spółki. W przypadku rozbudowy zwolnienie obejmuje cały dochód minus dochód sprzed inwestycji — tu obliczana jest średnia z trzech lat. Dla inwestycji produkcyjnych zwolnienie podatkowe przysługuje — w zależności od regionu — przy projekcie wartości nawet tylko 50 mln CZK (7,8 mln zł) tworzącym 20 miejsc pracy. Dla centrów technologicznych jest to 10 mln CZK (1,5 mln zł) i 20 etatów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Strefa wszędzie dla każdego chętnego