Czytasz dzięki

Strefy chcą się szerzej otworzyć

opublikowano: 23-07-2020, 22:00

Przez dwa lata Polska Strefa Inwestycji ściągnęła 575 projektów za 25 mld zł, koronawirus tylko lekko osłabił napływ nowych, a urzędnicy obiecują ułatwienia.

139 decyzji na projekty za około 4 mld zł, które stworzą 2348 miejsc pracy — takie są tegoroczne wyniki Polskiej Strefy Inwestycji (PSI). Od jej uruchomienia przez dwa lata wydano 575 decyzji, w których firmy obiecały projekty za 252 mld zł i 11,2 tys. miejsc pracy. Przedsiębiorcy korzystają z nowych możliwości, w tym zwolnień podatkowych na inwestycje realizowane w niemal dowolnym miejscu kraju: obecnie 71 proc. projektów realizowanych jest poza terenami należącymi do 14 spółek zarządzających strefami.

— Oferujemy inwestorom bardzo atrakcyjne warunki. Staramy się o kolejną bardzo dużą inwestycję, mamy nadzieję, że decyzja będzie pozytywna i zapadnie jeszcze w tym roku — mówi Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju.

Inwestorów nie odstrasza koronawirus.

— Tylko część z nich przedłuża czas realizacji inwestycji w związku z pandemią. W tym roku planujemy nowelizację ustawy o PSI, chcemy nastawić się jeszcze bardziej na małe i średnie przedsiębiorstwa, a także wesprzeć miasta tracącefunkcje gospodarcze — mówi Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju.

O nowelizacji ustawy Ministerstwo Rozwoju mówi od 2019 r.

— Chcielibyśmy zmienić łącznie 40 elementów, od przecinków po ważne zapisy. Prowadzimy rozmowy z Ministerstwem Finansów. W projekcie nowelizacji znajdzie się poszerzona lista miast tracących funkcje gospodarcze — jest ich obecnie 139 zamiast 122. Planujemy modyfikację kryteriów jakościowych tak, by firmom łatwiej byłoby wpisać się w branże specjalistyczne lub inteligentne specjalizacje, natomiast przedsiębiorcy nadal będą zobowiązani do spełnienia4,5 lub 6 — w zależności od regionu — kryteriów. Chcielibyśmy obniżyć kryteria ilościowe przy reinwestycjach, także przy inwestycjach firm z sektora MŚP — mówi Artur Wycech, dyrektor departamentu rozwoju inwestycji w MR.

Chociaż sama nowelizacja się przedłuża, to ostatnio MR udało się przemycić kilka korzystnych dla stref zmian w antykryzysowej tarczy 4.0. W ustawie o dopłatach do oprocentowania kredytów znalazł się zapis, który rozszerzył strefom prawo pierwszeństwa w nabyciu nieruchomości skarbu państwa. Wprowadzono też zapowiadaną wcześniej zmianę: jeśli inwestycja leży w co najmniej 51 proc. w granicach

SSE, to decyzja o wsparciu wydawana jest na 15 lat (zamiast na 10 lub 12). W tym roku najwięcej decyzji wydały strefy: katowicka (24), łódzka (16), mielecka (15), wałbrzyska i pomorska (po 14).

— Jesteśmy w trakcie wydawania siedmiu kolejnych decyzji — mówi Janusz Michałek, prezes Katowickiej SSE.

Prezesi chwalą sobie PSI.

— Dziś wydajemy decyzje w około 10 dni, najdłużej trwało to u nas 14 dni. Dawniej ten proces zajmował 1,5 roku, a nawet dwa lata. W okresie COVID-19 wydaliśmy 14 decyzji, w tym 10 dla sektora MŚP i 12 dla polskich firm — mówi Przemysław Sztandera, prezes Pomorskiej SSE.

132 mld zł - tyle wyniosła na koniec 2019 r. skumulowana wartość kapitału zainwestowanego w SSE od początku ich istnienia.

12,8 mld zł - tyle firmy wydały w strefach w 2019 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane