Strefy mają dostać czas nawet do 2020 r.

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2007-06-15 00:00

Resort gospodarki myśli o wydłużeniu czasu działalności stref ekonomicznych i zwiększeniu ich obszaru. Strefy chcą jeszcze więcej.

Resort gospodarki myśli o wydłużeniu czasu działalności stref ekonomicznych i zwiększeniu ich obszaru. Strefy chcą jeszcze więcej.

Jeszcze w wakacje ruszą prace nad nowelizacją ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych.

— Rozważamy przedłużenie działalności stref do 2020 r., czyli zakończenia kolejnej unijnej perspektywy finansowej — zapowiada Teresa Korycińska z Departamentu Instrumentów Wsparcia w Ministerstwie Gospodarki.

Większość stref ma działać do 2017 r. Sami zainteresowani chcieliby pożyć znacznie dłużej.

— Zarządzający strefami postulują przedłużenie okresu działalności do 2025 r. Jeśli ktoś kocha planować w systemie siedmiolatek, niech będzie 2027 r. — mówi Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE.

Jednak determinacja ministerstwa w sprawie przedłużenia życia stref zależy od tego, jak będzie działać unijne wsparcie dla inwestorów w ramach programu Innowacyjna Gospodarka.

— Jeśli pieniędzy na wspieranie inwestycji będzie dużo, a ich uzyskanie nie będzie obwarowane zbyt wieloma warunkami, może to odciążyć strefy — przyznaje Teresa Korycińska.

Wiele zależy też od stosunku Brukseli do zwolnień podatkowych. Kiedyś zakładano, że ta forma pomocy publicznej nie będzie dozwolona po 2011 r.

Wszystko policzone

Strefy mogą też dostać więcej terenów. Rok temu ich obszar zwiększył się z 8 do 12 tys. ha.

— Może uda się dorzucić jeszcze ze 2 tys. ha — zastanawia się Teresa Korycińska.

Sami zainteresowani marzą o ponaddwukrotnie większej powierzchni.

— Potrzeba co najmniej 5 tys. ha, na których w ciągu 3-4 lat moglibyśmy stworzyć kilkanaście regionalnych parków inwestycyjnych. Przygotowanie terenów pod inwestycje kosztowałoby 0,8-1,5 mld zł. Na tych terenach mogłoby powstać 150 tys. miejsc pracy plus 200- -250 tys. w otoczeniu, a firmy mogłyby zainwestować 50 mld zł — szacuje Piotr Wojaczek.

Doczekali się

Do nowelizacji mogą zostać też zapisane kryteria poszerzania specjalnych stref ekonomicznych o grunty prywatne. Dziś powinien je zatwierdzić komitet Rady Ministrów. Jest szansa, że w przyszłym tygodniu zatwierdzi je rząd.

— Mam taką nadzieję, bo nazbierało nam się mnóstwo wniosków. W przypadku części stref już wiem, że mają nowe projekty i za moment złożą kolejne wnioski o poszerzenia — mówi Teresa Korycińska.

Na poszerzenie czekają (niekiedy jeszcze od ubiegłego roku) strefy: kamiennogórska, starachowicka, katowicka, tarnobrzeska, mielecka i słupska, czyli prawie połowa z 14 stref.