Streżyńska załagodziła telewizyjny spór

MEW
opublikowano: 2008-10-10 00:00

Nie ma konfliktów, rusza więc konkurs na mobilną telewizję. Największe szanse ma konsorcjum operatorów komórkowych.

Nie ma konfliktów, rusza więc konkurs na mobilną telewizję. Największe szanse ma konsorcjum operatorów komórkowych.

Dzisiaj powinno ukazać się w prasie ogłoszenie na telewizję mobilną (DVB-H). Dzięki niemu być może już pod koniec przyszłego roku zainteresowani użytkownicy będą mogli oglądać programy telewizyjne czy transmisje sportowe w telefonach komórkowych. Teoretycznie to duży i ciekawy rynek dla operatorów komórkowych, którzy szukają nowych źródeł przychodów.

— Widzę realną szansę, że w konkursie wystartuje konsorcjum czterech operatorów (PTK Centertel, Polkomtel, PTC, P4) — mówi Piotr Jegier z P4, operatora sieci Play.

Zainteresowani przetargiem są też Agora, POT (spółka TVN i Polsatu), Canal+ Cyfrowy, czy giełdowy Point Group. Dostarczanie treści do programów w komórkach może być dla tych spółek dodatkowym źródłem przychodów.

Ryzykowny projekt

Rynek jest spory — Juniper Research mówi o 2,7 mld USD wpływów z mobilnej telewizji na świecie w 2013 r. Ale analitycy obniżają prognozy dotyczące tego rynku — dwa lata temu mówili o 11 mld USD wpływów do 2011 r. Sam projekt jest ryzykowny — konsorcjum czterech operatorów komórkowych mówiło o konieczności nakładów rzędu 100-200 mln EUR i siedmioletnim okresie czekania na zwrot z inwestycji. Nieoficjalnie mówi się, że projekt spina się biznesowo przy 1 mln abonentów w ciągu dwóch lat i miesięcznym abonamencie 20-50 zł.

Największe szanse w przetargu ma konsorcjum czterech operatorów, bo bez ich udziału trudno sobie wyobrazić budowę telewizji mobilnej. Trudno też znaleźć inną firmę, która będzie chciała ponieść ryzyko biznesowe finansowania takiego przedsięwzięcia.

Sukces konsultacji

Firmy zainteresowane udziałem w przetargu najprawdopodobniej będą miały czas do stycznia przyszłego roku na składanie ofert. Konkurs powinien być rozstrzygnięty w kwietniu, a kolejne co najmniej pół roku zajmie przygotowanie procesu od strony technicznej i ofertowej. Usługa powinna być dostępna w 31 miastach.

Przetarg na telewizję mobilną budził wiele bardzo ostrych kontrowersji (nadawcom nie podobał się na przykład pomysł mobizodów czy traktowanie telewizji mobilnej jako usługi telekomunikacyjnej), ale po wielu miesiącach konsultacji praktycznie wszystkie zostały załagodzone.

— Jesteśmy w dobrym miejscu, szeroki proces konsultacji dał dobry wynik i konkurs jest dobrze przygotowany — mówi Jacek Grochowina, prezes Polskich Sieci Nadawczych, opera- tora masztów transmisyjnych.